Rzym: Konserwatywni luteranie pomijani w „dialogu ekumenicznym”

W ostatnich dniach lutego grupa 25 teologów luterańskich z Niemiec, Skandynawii i krajów bałtyckich spotkała się w Rzymie z przedstawicielami Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i Kongregacji Nauki Wiary.

Prof. dr Piotr Beyerhaus, honorowy przewodniczący zrzeszającej konserwatywnych luteranów Międzynarodowej Konferencji Wspólnot Wyznających

Prof. dr Piotr Beyerhaus, honorowy przewodniczący IKBG/ICN

Celem spotkanie było wysłuchanie w Rzymie głosu konserwatywnych luteranów, związanych z nurtami swego wyznania określanymi mianem „staroluteranizmu” i „ruchu wysokokościelnego”, którzy — jak zauważył prof. Piotr Beyer­haus, honorowy przewodniczący luterańskiej Międzynarodowej Konferencji Wspólnot Wyznających (IKBG/ICN) — w rozmowach między Rzymem a protestanckimi „Kościołami” urzędowymi są reprezentowani w bardzo ograniczonym stopniu, w odróżnieniu od tych wspólnot protestanckich, które ze względu na uleganie tendencjom liberalnym w kwestiach doktryny i etyki przeżywają głęboki kryzys.

Członkom delegacji ewangelic­kiej zależało na podkreśleniu istnienia wielu elementów łączących zbory luterańskie i Kościół katolicki, które przetrwały reformację i mogą tworzyć podstawę do dawania wspólnego świadectwa wobec laicyzującego się świata Zachodu. Dialog, który obie strony uważają za bardzo owocny, powinien być kontynuowany — mówił prof. Beyer­haus. W spotkaniu wziął również udział pastor Ulryk Rüß, obecny prezydent IKBG/INC, będący czołowym reprezentantem luterańskich konserwatystów w „Kościele Ewangelickim w Niemczech”.

6 marca br. prof. Beyerhaus wygłosił w seminarium duchownym Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X w bawarskim Zaitzkofen wykład zatytułowany Zasady i praktyka dialogu międzyreligijnego, w którym mówił o niszczących skutkach posoborowego ekumenizmu. Warto w tym kontekście przypomnieć słowa bp. Bernarda Fellaya, przełożonego generalnego FSSPX, które padły w niedawno udzielonym wywiadzie dla tygodnika „Uważam Rze”: „Jeśli mówi się, że jesteśmy przeciwko ekumenizmowi, to nie oznacza, iż jesteśmy przeciwko jedności chrześcijan — mówił bp Fellay. — My tylko krytykujemy środki, jakie mają do tego prowadzić. (…) Nie jesteśmy przeciw dyskusjom. To dobry środek prowadzący do jedności. Nie możemy jednak zgodzić się na zmianę depozytu wiary. Może się pan zdziwi, ale na przykład w krajach bałtyckich utrzymujemy kontakt z konserwatywnymi pastorami luterańskimi, którzy są zaniepokojeni postępem progresizmu w ich wspólnotach. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy z nimi we wspólnocie. Prawdziwa jedność może się dokonać jedynie na gruncie wspólnej wiary. Na fundamencie prawdy. Inne sposoby dochodzenia do jedności nie mają nic wspólnego z wiarą”.

Ks. Stefan Sandmark FSSPX udziela wiernym prymicyjnego błogosławieństwa

Ks. Stefan Sandmark FSSPX udziela wiernym błogosławieństwa prymicyjnego

Jednym z owoców podobnych „ekumenicznych inicjatyw” Bract­wa jest konwersja luterańskiego pastora Stefana Sandmarka z „Luterańskiego Kościoła Szwecji”. Pastor Sandmark w 2006 r. złożył katolickie wyznanie wiary i po czterech latach studiów teologicznych w seminarium FSSPX przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. B. Fellaya.

Mianem staroluterańskich określa się wspólnoty, które wyodrębniły się w XIX wieku po połączeniu „Kościołów” luterańskiego i kalwińskiego w Prusach w jeden „Kościół unijny”. Część luteranów sprzeciwiła się narzuconej przez króla Prus unifikacji, pozostając wierna nauce i tradycji czysto luterańskiej. Staroluteranizm jest nurtem konserwatywnym, sprzeciwiającym się występującym w „Kościołach” luterańskich tendencjom liberalnym. Poza terenem Niemiec „Kościoły” staroluterańskie są obecne przede wszystkim na terenie USA i Australii. Natomiast „ruch wysokokościelny” podkreśla konieczność zachowania wierności luterańskiej nauce o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, wierność — w rozumieniu luteran — nauce Pisma św. i ksiąg wyznaniowych (symbolicznych), poszanowaniu nauki o „Sakramencie Ołtarza i Wieczerzy Pańskiej”, urzędu duszpasterskiego i spowiedzi (także osobistej) oraz pogłębionego życia liturgicznego, w ramach którego jest praktykowana częsta, nawet codzienna „komunia św.” wynikająca z wiary w realną i substancjalną obecność Ciała i Krwi Pańskiej w chlebie i winie w momencie sprawowania liturgii (tzw. konsubstancjacja). Nabożeństwo w luteranizmie „wysokokościelnym” jest nazywane „wielką mszą” (szczególnie w Skandynawii) i posiada pewne elementy wspólne z Mszą katolicką (śpiew, szaty liturgiczne, kadzidło) wynikające z przekonania, że „Marcin Luter nie zniósł Mszy, ale ją udoskonalił” (źródła: piusbruder­schaft.de, konfesyjni.pl, „Uważam Rze”, 14 i 19 marca 2012).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.