Ukraina: Nuncjusz apostolski komentuje wywiad ks. Schmidbergera

Abp Tomasz Edward Gullickson, nuncjusz apostolski na Ukrainie

Rozmowy pomiędzy Kongregacją Nauki Wiary a Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X znalazły się w martwym punkcie i niewiele wskazuje, by w najbliższym czasie mogło dojść do podpisania porozumienia doktrynalnego i przyznania FSSPX statusu kanonicznego. Ponownie – i to coraz częściej – pojawiają się głosy oskarżające Bractwo o rzekomą schizmę, a nawet postulaty – na razie wysuwane jeszcze dość nieśmiało – by jego członkom i wiernym zagrozić ekskomuniką. Wydaje się to mało prawdopodobne (co zauważył w ostatnim wywiadzie również ks. Franciszek Schmidberger FSSPX), ale o tym, że pojawiają się podobne pomysły, świadczy wypowiedź abp. Tomasza Edwarda Gullicksona, nuncjusza apostolskiego na Ukrainie, który na łamach swego bloga Deo Volente Ex Animo stwierdza, że trudno byłoby przekonać go do słuszności takiej decyzji. Arcybiskup Gullickson pisze:

„Ten kapłan [ks. Schmidberger] zawsze wyróżniał się jasnością i wyrazistością myśli oraz znakomitym i wyczerpującym sposobem przeprowadzania swoich analiz. Ostatni wywiad nie jest tu wyjątkiem.

Choć sprawia mi ból obserwowanie, jak robi krok w tył na drodze do pełnej komunii z jednym, świętym, katolickim i apostolskim Kościołem, którą można odnaleźć tylko ubi Petrus (‘tam, gdzie Piotr’), to jestem w stanie wznieść się ponad to i docenić jego opanowanie.

Jednak gdy słuchałem tego wywiadu, pomyślałem, że możliwość ponowienia ekskomuniki i rozszerzenia jej na tych wszystkich, którzy trzymają się Bractwa – jeśli odrzucą dłoń wyciągniętą przez Ojca Świętego – raczej nie powinna być brana pod uwagę z innego powodu, a mianowicie [dialogu] ekumenicznego (w ramach Kościoła czy poza nim). Celem i efektem ekskomuniki, jako kary dziś orzekanej, powinno być zbawienie. Ekskomunika powinna działać na rzecz dzisiejszego Kościoła tak samo jak ta, którą znamy ze słów św. Pawła. Powierzam szatanowi człowieka (żyjącego z żoną swego ojca) w nadziei na uratowanie jego duszy, a jednocześnie eliminuję przyczynę wielkiego zgorszenia w Kościele. Po tylu latach spędzonych [przez FSSPX] z dala od nas trzeba by znaleźć solidne argumenty, aby mnie przekonać, że ponowiona czy rozszerzona ekskomunika rzuci Bractwo na kolana i przyprowadzi je do Piotra, lub że dalsze trwanie Bractwa w skandalu podziału, z powodu naszego przystania na tę separację, zagraża jakiegoś rodzaju zgorszeniem wśród katolików, które mogłoby [tych] członków Kościoła katolickiego narazić na utratę wiecznego zbawienia.

Mówię: «ekumeniczny», ponieważ wątpię, czy kara ekskomuniki może być dziś skutecznie użyta do tego, by przywrócić do pełnej jedności kogokolwiek, kto pozostaje od nas oddzielony. Dla mnie i, jak sądzę, dla ks. Schmidbergera pytanie brzmi zawsze tak samo: co się stanie, kiedy zejdzie ze sceny ta trzeźwo myśląca elita, której on jest tak znakomitym przedstawicielem? Kto przejmie ster? Skąd będzie pochodzić doskonałość czy nieomylność?

Musimy zintensyfikować nasze modlitwy o jedność Kościoła Chrystusowego cum et sub Petro (‘z Piotrem i pod jego przewodnictwem’)” (źródło: deovolenteexanimo.blogspot.com, 21 września 2012).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmowy z Rzymem i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.