Rzym: O. Zielinski OSBOliv mianowany członkiem Kongregacji Kultu Bożego i szefem urzędu ds. architektury i muzyki liturgicznej

Opat Michał Jan Zielinski OSBOliv

Ojciec Michał Jan (Michael John) Zielinski OSBOliv, opat klasztoru Matki Bożej z Guadalupe w Pecos w stanie Nowy Meksyk (USA), został mianowany zwierzchnikiem nowo utworzonego watykańskiego urzędu mającego zadbać o sprawy związane ze sztuką sakralną – przede wszystkim architekturą i muzyką liturgiczną. Urząd ten, zgodnie z zatwierdzonym we wrześniu przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej projektem restrukturyzacji tej dykasterii, będzie działał w ramach Kongregacji Kultu Bożego, której prefektem jest kard. Antoni Cañizares Llovera.

Ojciec Zielinski urodził się w 1953 r. w Lakewood w stanie Ohio. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do nowicjatu w opactwie San Miniato al Monte we Florencji, klasztoru należącego do benedyktyńskiej kongregacji Matki Bożej z Góry Oliwnej (oliwetanie). 8 grudnia 1975 r. złożył wieczystą profesję zakonną w opactwie Monte Oliveto Maggiore w Sienie, a następnie podjął studia w Papieskim Ateneum św. Anzelma w Rzymie i w 1977 r. przyjął święcenia kapłańskie. O. Zieliński studiował duchowość monastyczną, polifonię gregoriańską i muzykę nowoczesną, historię oraz historię sztuki średniowiecznej i renesansowej. W 1991 r. ukończył studia na uniwersytecie we Florencji, broniąc rozprawy z dziedziny psychologii społecznej. Kolejne lata spędził w opactwie San Miniato al Monte, gdzie został wybrany przeorem i mistrzem nowicjatu; wykładał również na uniwersytecie w nieodległej Sienie. W 1999 r. dołączył do wspólnoty benedyktyńskiej w opactwie Santa Maria Pilastrello w Lendinara w północnych Włoszech, a cztery lata później został mianowany sekretarzem opata-prymasa konfederacji benedyktyńskiej, o. Notkera Wolfa, i opatem klasztoru Matki Bożej z Guadalupe w Pecos. W 2007 r. Benedykt XVI mianował go wiceprzewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Kościelnych Dóbr Kultury i Papieskiej Komisji ds. Archeologii Sakralnej – funkcje te pełnił do czerwca br., gdy obie komisje, kierowane przez kard. Jana Franciszka Ravasiego, zostały połączone.

Opat Zielinski jest znany jako zdecydowany zwolennik linii obecnego pontyfikatu, w tym tzw. hermeneutyki ciągłości, i określany jako „przyjaciel Tradycji”. W 2007 r., w wywiadzie dla portalu Rorate Caeli, zapytany o to, „czy widzi potrzebę nowej reformy liturgicznej”, powiedział:

„Sądzę, że konstytucja dogmatyczna Sacrosanctum Concilium była odpowiedzią na powszechne przekonanie, że liturgia potrzebuje reformy. Ojcowie soborowi usiłowali uwypuklić wspólnotowe aspekty Mszy, a także uczynić ją bardziej skutecznym narzędziem nauczania prawd wiary katolickiej. Niestety, konieczna teologiczna ciągłość pomiędzy zasadniczą doktryną a strukturą celebracji Mszy w jej przedsoborowej i posoborowej formie nie została uszanowana i nastąpiło pęknięcie, czy też zerwanie z Tradycją. To jest to, z czym mamy do czynienia po dzień dzisiejszy. II Sobór Watykański wyraźnie wezwał do niewielkich reform w dziedzinie liturgii, ale w zamyśle miały one mieć charakter organiczny i zachowywać ciągłość z przeszłością. Stary ryt staje się żywym skarbem Kościoła i powinien także wyznaczać standard kultu, misterium i katechezy, ku któremu muszą zdążać celebracje novus ordo”.

O swoich relacjach z Bractwem Św. Piusa X o. Michał powiedział:

„Biskupa Bernarda Fellaya, przełożonego Bractwa Św. Piusa X, spotkałem ponad pięć lat temu. W tym czasie poznałem wielu innych kapłanów, a także mnichów i zakonników związanych z Bractwem. Zostałem zaproszony do wystąpienia na ostatnim kongresie «Si, Si. No, No» w Paryżu, gdzie mówiłem o własnym doświadczeniu Mszy trydenckiej, dzięki której na nowo odkryłem ofiarny charakter Mszy. Ryt tradycyjny ma w Kościele do odegrania bardzo ważną rolę. Może wzmocnić szacunek, poczucie tajemnicy i bojaźni Bożej. Czuję się zaszczycony przyjaźnią i zaufaniem, jakimi [członkowie FSSPX] mnie obdarzyli. Mogłem wsłuchać się i lepiej zrozumieć nie tylko ich troski i obawy, ale również dostrzec ich ogromną miłość do Kościoła i Ojca Świętego (…) Niestety, nawet na szczytach Kościoła nie wszyscy mają pełną wiedzę o Bractwie, które zawsze uznawało legalnego następcę św. Piotra (…) Wierzę, że motu proprio [Summorum Pontificum] było pierwszym krokiem w kierunku pełnej jedności. Jednak proste przywrócenie starej Mszy to nie jedyna rzecz, jakiej pragnie Bractwo. Stawia ono bardzo poważne pytania teologiczne i liturgiczne, na które musimy odpowiedzieć. W przeciwnym razie zredukujemy całą sprawę bp. Fellaya oraz członków Bractwa do kwestii choreografii, a nie istotnych kwestii wiary” (źródła: rorate-caeli, 22 lutego 2007 i vaticaninsider.lastampa.it, 24 listopada 2012).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.