Polska: Pielgrzymka do Klebarka Wielkiego

Pielgrzymi przed sanktuarium Św. Krzyża w Klebarku Wielkim

Pielgrzymi przed sanktuarium Św. Krzyża w Klebarku Wielkim

Ktoś przyzwyczajony do widoku masowych, sierpniowych marszów na Jasną Górę mógłby powiedzieć, że to tylko skromna grupka, jednak biorąc pod uwagę mały światek wiernych Tradycji na Świętej Warmii był to zdecydowany sukces: 3 maja w pielgrzymce do Klebarka Wielkiego k. Olsztyna szło 30 osób, drugie tyle dotarło bezpośrednio na miejsce samochodami. Razem z warmińskimi wiernymi uczestniczyła kilkunastoosobowa grupa z Trójmiasta oraz przedstawiciele przeoratu w Bajerzu. Wśród pielgrzymów znalazło się też przynajmniej kilka osób nie związanych z Tradycją.

Grupa podążyła do klebarskiego sanktuarium za krzyżem niesionym przez mężczyzn na czele grupy. Szliśmy głównie polnymi drogami. Na początek zostały tradycyjnie odśpiewane Godzinki, potem pielgrzymi odmówili różaniec, podczas całej drogi śpiewaliśmy pieśni ku czci Matki Bożej, a także ku czci Krzyża Świętego.

Gdy nieco spóźnieni dotarliśmy do sanktuarium Krzyża Św., już z daleka witało nas bicie w dzwony, a w drzwiach kościoła pielgrzymów oczekiwał proboszcz klebarskiej parafii – ks. prałat Henryk Błaszczyk z relikwiarzem zawierającym fragment Krzyża. Towarzyszył mu ormiański diakon, który gościnnie przebywa w Klebarku. Pielgrzymi wchodzący do kościoła zostali pokropieni wodą święconą oraz ucałowali relikwiarz.

Po przygotowaniu ołtarza do celebracji w procesji przeszli do niego ministranci, celebrans ks. E. Naujokaitis FSSPX, gospodarz miejsca ks. H. Błaszczyk oraz ormiański diakon. Dwaj ostatni uczestniczyli w Mszy św. zasiadając w stallach koło ołtarza. Śpiew Kyriale i pieśni polskich pięknie niósł się w zabytkowym wnętrzu neogotyckiej świątyni, przy akompaniamencie organów, na których grał parafianin ks. Henryka i wierny z olsztyńskiej kaplicy Bractwa w jednej osobie. Kazanie poświęcone było tajemnicy Krzyża w naszym życiu. Po Mszy nastąpiła błogosławieństwo relikwiarzem Krzyża Św.

Po zakończeniu modlitwy ksiądz Błaszczyk szczegółowo i z wielką swadą opowiedział o kościele i jego zabytkowym wyposażeniu, a także wyraził życzenie, by pielgrzymka stała się imprezą coroczną. Oby tak było!

Gościnność ks. Błaszczyka wykraczała poza bramę kościoła. Po Mszy św. mogliśmy przejść do nowobudowanego domu pielgrzyma na poczęstunek. Później gospodarz oprowadził chętnych po zabytkowej plebanii, która bardziej przypomina muzeum niż mieszkanie. Jak się okazało, jest to również miejsce kapłańskiego męczeństwa jednego z warmińskich duchownych. Ksiądz Jan Paweł Chmielewski – proboszcz tutejszej parafii, został w czasie II wojny światowej zakatowany przez sowietów. Obecnie toczy się jego proces beatyfikacyjny. Jego grób znajduje się tuż obok plebanii.

Warto też było obejść kościół i obejrzeć chaczkar – niesamowicie precyzyjnie i bogato rzeźbiony kamienny ormiański krzyż. W Klebarku Wielkim znajduje się również Kapelanat Delegatury Warmińskiej Związku Polskich Kawalerów Maltańskich, Maltańczycy zaś od czasów krucjat współpracują z katolickimi Ormianami.

Wracając z Klebarka wierni przeoratów gdyńskiego i bajerskiego odwiedzili sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Po modlitwie przy cudownym obrazie i w miejscu objawień Matki Bożej, pielgrzymi zostali zaproszeni na obiad w domu rekolekcyjnym i wysłuchali wykład o historii katolickiej Warmii.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.