Kanada: 60-lecie kapłaństwa ks. Normandina

Ks. Iwon Normandin

Ks. Iwon Normandin

W czerwcu br. księża kanadyjskiego dystryktu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X oraz związani z nimi wierni fetowali ks. Iwona Normandina – oddanego przyjaciela FSSPX, który obchodził diamentowy jubileusz święceń.

Uroczystości, w których wzięło udział ponad 350 gości z Quebeku i Ontario, miały miejsce 2 czerwca, w święto Bożego Ciała, w przeoracie w St. Césaire w Quebeku – nowej siedzibie władz dystryktu. Specjalnie z tej okazji do Kanady przyjechał ks. Alan Marek Nély, drugi asystent przełożonego generalnego FSSPX, by odprawić dziękczynną Mszę św. Podczas kazania ks. Nély wspominał zasługi jubilata, który w latach 70. XX wieku – będąc wówczas proboszczem kościoła pw. św. Iwety w Montrealu – zasłynął obroną tradycyjnej Mszy św. i ortodoksyjnego, katolickiego nauczania.

W 1975 r. ks. Normandin, który odmawiał celebrowania Mszy św. według ordo papieża Pawła VI, decyzją miejscowego ordynariusza abp. (później kardynała) Pawła Grégoire’a stracił parafię i przez dziesięć lat pozostawał bez przydziału kanonicznego. W tym czasie zaczął odwiedzać kolejne, rozsiane po całej Kanadzie grupy wiernych, których przedstawiciele prosili, by sprawował dla nich Msze, szafował sakramenty, głosił katechezy i rekolekcje. Z czasem ks. Normandin zaczął działać na rzecz instalacji w Kanadzie księży z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, kładąc podwaliny pod większość istniejących dzisiaj w tym kraju kaplic FSSPX.

W 1985 r. abp Grégoire niespodziewanie zgodził się uczynić ks. Normandina kapelanem montrealskiej indultowej wspólnoty pw. św. Pawła, powołanej w odpowiedzi na list Quattuor abhinc annos Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Ks. Normandin, przyjął ten urząd – również jako zadośćuczynienie za doznaną niesprawiedliwość – ale nigdy nie zerwał serdecznych kontaktów z księżmi FSSPX; przed czterema laty, po przejściu na emeryturę, został ustanowiony kapelanem prowadzonego przez Bractwo domu opieki dla osób starszych w Lévis.

Oto, co można było przeczytać w dniu 21 listopada 1975 r. na temat konfliktu wokół kościoła św. Iwety w Montrealu na łamach ukazującego się w tym mieście anglojęzycznego dziennika „The Gazette”:

Księdzu Iwonowi Normandinowi (53 lata) i jego zwolennikom zależy na Mszy tradycyjnej w języku łacińskim w formie, jaka została określona przez [papieża św.] Piusa V ponad 400 lat temu. Ich przeciwnicy w wierze, którym przewodzi arcybiskup Montrealu Paweł Grégoire, chcą, by Msza w kościele pw. św. Iwety była odprawiana po francusku, według zasad liturgicznych przyjętych przez Kościół katolicki w Quebeku w 1967 r.

Arcybiskup zwrócił się do ks. Normandina i dwóch tysięcy wiernych, którzy od 14 maja modlą się według starego rytu trydenckiego, z poleceniem, by zaprzestali tej praktyki. Rozmowy prowadzone w czasie tegorocznego lata między arcybiskupem a ks. Normandinem zostały ostatecznie zerwane, po czym 5 listopada J. E. ks. abp Grégoire zwolnił księdza z funkcji, dając mu osiem dni na opuszczenie parafii (…) Odkąd w maju zaczęły być odprawiane msze łacińskie, w czasie większości z nich kościół Sainte-Yvette był wypełniony po brzegi. Liczni wierni przybywali tam z innych parafii w mieście (…) Ks. Normandin tłumaczy, że postępuje zgodnie z bullą papieską z 1570 r., która gwarantuje, że msza trydencka będzie mogła być odprawiana „wieczyście” (…) „Dlaczego nie mogę korzystać z liturgii, w której wzrastałem i na której tak bardzo mi zależy? – pyta. – Dla wielu osób zmiany, które nastąpiły w latach 60. oznaczają porażkę i wiele z nich ma poczucie niezadowolenia. Tak właśnie wyglądało to w Sainte-Yvette, gdzie próbowaliśmy wszystkich rytów” (chodzi o kolejne zmiany, jakie następowały w Mszale rzymskim w latach 1962–1969 – przyp. red.).

Ksiądz Normandin mówi, że zaczął od jednej mszy łacińskiej miesięcznie w styczniu 1973 r. i że w maju tego samego roku doszedł do odprawiania po łacinie wszystkich mszy.

„W starym rycie jest więcej szacunku i godności – mówi. – Wierni nie traktują Boga jak równego sobie, lecz okazują Mu należny szacunek. Kapłan jest szczególnym pośrednikiem, którym być powinien i jedynie on może dotykać kielicha i rozdawać Najświętszy Sakrament”.

Kapłan mówi, że decyzja o zniesieniu starego rytu została podjęta przez Kanadyjską Konferencję Episkopatu latem tego roku: „Arcybiskup Grégoire utracił władzę nad swoją diecezją. Decyzje za niego podejmują biskupi, jakby byli związkiem zawodowym”.

Jawnie wiodąc spór z abp. Grégoire’em, ks. Normandin nie przestaje jednocześnie uznawać go za swego biskupa. Jednak abp Grégoire na początku miesiąca w liście do wiernych z Sainte-Yvette ogłosił, że z wielkim bólem i żalem odbiera ks. Normandinowi parafię. Hierarcha zadeklarował, że jego celem nie jest zakaz odprawiania mszy łacińskiej, lecz zaradzenie sytuacji, w której proboszcz nie zabezpiecza potrzeb wiernych: odmawiając odprawiania nowej Mszy ks. Normandin okazuje nieposłuszeństwo II Soborowi Watykańskiemu i papieżowi Pawłowi VI.

W Montrealu Msza po łacinie jest odprawiana w kilku kościołach. U św. Patryka w Dorchester Msza po łacinie jest celebrowana w trzecią niedzielę miesiąca, lecz według nowego rytu Pawła VI. A przecież, jak uważa ks. Normandin, nowy ryt – po francusku, po angielsku czy po łacinie – nie jest równie święty, równie bogaty w sens, jak stary ryt. Nie pozwala okazać Bogu równie wielkiego szacunku.

„Kościół myślał, że wprowadzając nową liturgię rozwiąże problemy. Spójrzcie, do czego doszliśmy: świątynie są puste, a młodzi ludzie nie identyfikują się z Kościołem. W Montrealu potrzebny jest kościół z tradycyjnym rytem. Tego właśnie oczekuję, prosząc Rzym o interwencję. Tutaj ludzie chcą właśnie tego”.

Abp Grégoire tłumaczy, że wierni nie mogą żyć przeszłością i marzeniami o tym, czego już nie ma. Powinni natomiast zaakceptować to, że muszą się zmieniać w miarę jak ewoluują ich potrzeby.

(źródło: sspx.ca, fsspx.com, lipiec 2013)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Z historii FSSPX i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.