Papież ponownie porównuje katolickich tradycjonalistów do pelagian

Papież Franciszek w otoczeniu członków Komitetu Koordynacyjnego Episkopatu Ameryki Łacińskiej

Papież Franciszek w otoczeniu członków Komitetu Koordynacyjnego Episkopatu Ameryki Łacińskiej

28 lipca br. papież Franciszek na zakończenie swojej podróży apostolskiej do Brazylii spotkał się biskupami-członkami Komitetu Koordynacyjnego Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM). W wygłoszonym podczas spotkania przemówieniu Ojciec Święty mówił m.in. o „pokusach przeciw byciu uczniem i misjonarzem”, wymieniając wśród nich m.in. „ideologizację orędzia ewangelicznego”.

„Opcja na rzecz uczenia się i misji będzie poddana pokusie – mówił papież. – Ważna jest umiejętność zrozumienia strategii złego ducha, aby nam pomóc w rozeznaniu. Nie chodzi o wyjście, by wypędzać demony, ale najzwyczajniej o ewangeliczną jasność i spryt. Wspomnę tylko o niektórych postawach, ukazujących Kościół «kuszony». Chodzi o poznanie pewnych aktualnych propozycji, które mogą się wkraść się do dynamiki bycia uczniem i misjonarzem, zatrzymać ją powodując nawet niepowodzenie procesu nawrócenia duszpasterskiego”. Wśród tych propozycji papież wymienił socjologiczny redukcjonizm, psychologiczną ideologizację, propozycję gnostycką i propozycję pelagiańską.

O tej ostatniej papież powiedział: „Pojawia się zasadniczo w formie restauracji. W obliczu zła w Kościele poszukuje się rozwiązania wyłącznie dyscyplinarnego, wskrzeszając przestarzałe formy zachowania, które nawet kulturowo nie mogą być znaczące. W Ameryce Łacińskiej zjawisko to występuje w małych grupach, niektórych nowych zgromadzeniach zakonnych, w (papież dodał w tym miejscu słowo „przesadzonych” [exageradas], którego nie było w wersji pisanej – przyp. red.) skłonnościach do «bezpieczeństwa» doktrynalnego lub dyscyplinarnego. Zasadniczo jest ona statyczna, choć może obiecywać jakąś dynamikę ad intra, dynamikę regresu. Usiłuje «odzyskać» utraconą przeszłość (…) Wszelka projekcja utopijna (ku przyszłości) lub restauracji (ku przeszłości) nie jest z dobrego ducha” (źródło: e.kai.pl, 28 lipca 2013).

Słowa Ojca Świętego, wypowiedziane na spotkaniu z biskupami Ameryki Południowej, kolejny raz potwierdzają, że Franciszek – w odróżnieniu od Benedykta XVI – nie darzy Tradycji katolickiej ani specjalną uwagą, ani też nadmierną sympatią: jego priorytety leżą zupełnie gdzie indziej. Niestety, oznacza to, że papież nie będzie interweniował, jeśli Kuria zechce ograniczyć dostęp do „nadzwyczajnej formy” rytu rzymskiego, czego przedsmak mieliśmy niedawno.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.