Polska: V Konferencja Edukacji Klasycznej i Katolickiej

Herb Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu w Józefowie.

Jak prowadzić katolicką szkołę w niekatolickim państwie? Czemu ma służyć katolicka edukacja w czasach powszechnej laicyzacji? Na te i wiele innych pytań starali się odpowiedzieć uczestnicy piątej już Konferencji Edukacji Klasycznej i Katolickiej, która odbyła się 18 stycznia w podwarszawskim Józefowie.
Organizatorem spotkania było tamtejsze Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu, które od kilku lat swoją bogatą ofertę edukacyjno-wychowawczą uzupełnia poważną refleksją nad stanem współczesnej oświaty i środkami służącymi jej naprawie. W tym celu organizowane są coroczne konferencje z udziałem zagranicznych gości, przede wszystkim duchownych zaangażowanych w działalność edukacyjną.
Motywem przewodnim ostatniego spotkania było ratio studiorum – zasady szkół prowadzonych przez zakon jezuitów, skodyfikowane pod koniec XVI wieku, w ogniu walki Kościoła z reformacją. Konieczność stworzenia takiego dokumentu także w naszych czasach podkreślił ks. Jan Jenkins z Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, zwracając uwagę, że w obecnym systemie zalecenia ministerstwa edukacji zmieniają się niemal co roku, co powoduje ciągłe obniżanie standardów nauczania i nie gwarantuje dobrej edukacji. Ponadto wiele z tych zaleceń kłóci się z zasadami moralności katolickiej.

Ks. Jan Jenkins FSSPX w trakcie swego wystąpienia.

Zasadnicza różnica pomiędzy szkołą katolicką a niekatolicką polega na określeniu celu, któremu podporządkowana jest edukacja. W szkole katolickiej tym celem jest osiągnięcie zbawienia. Dlatego na pytanie, czego musi nauczać katolicka szkoła, ks. Jenkins odpowiedział, że nie tylko katechezy, ale wszystkich przedmiotów, bo cała istota ludzka musi zostać prawidłowo ukształtowana. W tym celu konieczna jest odpowiednia hierarchia przedmiotów szkolnych i proporcje w ich nauczaniu. Każdy nauczyciel musi obiektywnie ocenić, jakie miejsce w tej hierarchii zajmuje jego przedmiot, bo nie może to zależeć od osobistych upodobań lub skali trudności. Rezultatem takich nieobiektywnych sądów jest np. współczesna tendencja do pomniejszania roli matematyki.
Do jezuickich metod edukacyjnych nawiązał także ks. Karol Stehlin, podkreślając, że do uporządkowania wiedzy uczeń koniecznie potrzebuje mistrza. Do takiej roli powinien aspirować każdy nauczyciel, nie może on być jednak tylko suchym dawcą wiedzy, lecz przede wszystkim wzorem do naśladowania dla uczniów. Zgodnie z zasadą św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów, wszystko musi być czynione „ad maiorem” – coraz lepiej, coraz więcej, coraz skuteczniej. Każde potknięcie, pomyłka czy nieprawidłowość nie jest ostateczną porażką, ale okazją do naprawy, do refleksji, do powtórnego, skutecznego działania.
Jak w praktyce może wyglądać realizacja tych zasad, pokazały wystąpienia dyrektorów dwóch z ponad setki szkół, jakie Bractwo Św. Piusa X prowadzi na całym świecie. Ksiądz Patryk Summers przedstawił męską szkołę św. Michała w Newbury w Wielkiej Brytanii, a s. Michalina Metz – żeńskie gimnazjum św. Teresy w niemieckim Schönenbergu. Obie placówki, istniejące od 22 lat, łączy szczególna rola modlitwy oraz Mszy św. w rycie trydenckim w wychowaniu uczniów, a także dbanie o to, by młodzież miała cały czas wypełniony pożytecznymi zajęciami, bo nuda jest znakomitym narzędziem diabła. W placówce brytyjskiej są więc prowadzone zajęcia sportowe, wojskowe, a także hodowla zwierząt i pielęgnacja ogrodu warzywnego, natomiast w szkole niemieckiej – wspólne zajęcia muzyczne, teatralne, plastyczne, literackie, jak również szkolna gastronomia i pracownia krawiecka. Z obiema tymi szkołami, w których kształtuje się młodych ludzi w tradycyjnym duchu katolickim i w zgodzie z ich naturalnymi rolami płciowymi, ściśle współpracuje Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu.
Na zakończenie konferencji uczniowie z Józefowa przedstawili nowy spektakl szkolnego teatru „Yorick” – jezuickie jasełka kaliskie z XVI wieku pt. Dialogus in Natali Domini. W tej niełatwej, bo napisanej staropolskim językiem sztuce wzięli udział zarówno uczniowie pierwszej klasy gimnazjum, jak i doświadczeni aktorzy z klasy maturalnej. Sceniczny egzamin świetnie zdali zarówno jedni, jak i drudzy.

Autorem relacji jest p. Paweł Sergiejczyk.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.