Abp Pozzo o randze doktrynalnej dokumentów II Soboru Watykańskiego

Obrady II Soboru Watykańskiego w bazylice św. Piotra

Obrady II Soboru Watykańskiego w bazylice św. Piotra

29 lipca br. abp Gwidon Pozzo, sekretarz Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, której formalnie podlega sprawa rozmów z Bractwem, w wywiadzie udzielonym niemieckiemu tygodnikowi „Die Zeit”, a zatytułowanym Seid gehorsam – bitte! (‘Proszę, bądźcie posłuszni!’) i poświęconym relacjom FSSPX z Rzymem, wypowiedział parę dość zaskakujących zdań, na które warto tu zwrócić uwagę. Odnosząc się do kilku soborowych dokumentów, mianowicie Nostra aetate (o dialogu międzyreligijnym), Unitatis redintegratio (o ekumenizmie) i Dignitatis humanae (o wolności religijnej) stwierdził, że „nie chodzi w nich o doktrynę czy definitywne orzeczenia, ale raczej o instrukcje i wskazówki dla pracy duszpasterskiej (Dabei handelt es sich aber nicht um Glaubenslehren oder definitive Aussagen, sondern um Anweisungen oder Orientierungshilfen für die pastorale Praxis). Będzie zatem nadal można dyskutować o tych aspektach pastoralnych po [proponowanym] uznaniu kanonicznym Bractwa Św. Piusa X, w celu ich klaryfikacji”. Zapytany przez dziennikarza, czy Rzym uznał, iż różne dokumenty soboru mają różną wagę doktrynalną, abp Pozzo odpowiedział: „Z pewnością nie jest to nasze [późniejsze] stanowisko, gdyż było to jasne już podczas soboru. Jego sekretarz generalny, kard. Perykles Felici, 16 listopada 1964 r. oświadczył: «Ten święty sobór definiuje tylko tę naukę jako wiążącą dla Kościoła, którą wyraźnie zadeklaruje jako taką odnośnie do wiary i moralności». Tylko te teksty, które ojcowie soboru uznali za wiążące, mają być za takie uważane. Nie zostało to [później] wymyślone przez «Watykan», ale jest zapisane w oficjalnym sprawozdaniu soboru”.

Czy nie oznacza to jednak, że ważne dokumenty Vaticanum II, takie jak Nostra aetate, mogą być teraz krytykowane, a nawet odrzucane? Abp Pozzo wyjaśnił: „18 listopada 1964 r. sekretarz komisji ds. jedności chrześcijan oświadczył w auli soborowej odnośnie do Nostra aetate: «Co się tyczy charakteru tej deklaracji, to sekretariat nie chce formułować deklaracji dogmatycznej o religiach niechrześcijańskich, ale raczej normy praktyczne i duszpasterskie». Nostra aetate nie ma żadnego autorytetu dogmatycznego, zatem nikt nie może od nikogo wymagać uznania tej deklaracji za dogmatyczną (Nostra aetate hat keine dogmatische Verbindlichkeit, also kann man auch von niemandem verlangen, diese Erklärung als dogmatisch verbindlich anzuerkennen). Deklarację [soborową] można zrozumieć tylko w świetle Tradycji i ciągłego Magisterium. Przykładowo istnieje dziś, niestety, pogląd – sprzeczny z wiarą katolicką – o istnieniu drogi zbawczej niezależnej od Chrystusa i Jego Kościoła; Kongregacja Nauki Wiary dała mu oficjalnie odpór w swojej deklaracji Dominus Iesus. Zatem jakakolwiek interpretacja Nostra aetate, która zdąża w tym [błędnym] kierunku, jest całkowicie nieuprawniona i musi zostać odrzucona”.

Przy tej okazji warto przypomnieć, że kard. Gerhard Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kilkakrotnie w ciągu ostatnich miesięcy wyrażał przeciwne stanowisko, podkreślając, że Bractwa Św. Piusa X musi zaakceptować wszystkie dokumenty soborowe. Przykładowo 24 maja w wywiadzie dla „National Catholic Register” powiedział, iż FSSPX musi „bez zastrzeżeń uznać” zasadę wolności religijnej jako prawo człowieka, a także obowiązek prowadzenia dialogu ekumenicznego. Jeszcze mocniej wypowiedział się w czerwcu w wywiadzie dla miesięcznika „Herder Korrespondenz”, mówiąc, że jeśli ktoś „chce być w pełni katolikiem, musi uznawać papieża i II Sobór Watykański” i nie odrzucać go tylko na tej podstawie, iż był soborem pastoralnym i nie zdefiniował żadnych dogmatów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmowy z Rzymem i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.