List duszpasterski do wiernych w Polsce nr 1

Drodzy Wierni!

Drogi Bożej Opatrzności są niezbadane! „O głębokości bogactw mądrości i wiedzy Bożej! Jak są nieogarnione sądy Jego i niedościgłe drogi Jego” (Rz 11, 33); „wszystkie drogi Pańskie są miłosierdziem i prawdą” (Ps 24, 10). Z tego powodu, w duchu głębokiej wdzięczności i duchowej radości, przyjmuję ten wielki zaszczyt móc ponownie być Waszym sługą i przewodnikiem na szlaku ku wieczności.1

Z całego serca dziękuję mojemu poprzednikowi, ks. Łukaszowi Weberowi, za jego poświęcenie i prace apostolskie podejmowane w ciągu czterech lat kierowania Bractwem w Polsce. Wszyscy jesteśmy jedynie narzędziami Chrystusa odwiecznego Kapłana i Jego Niepokalanej Matki. W istocie jest mało ważne, gdzie działamy i co robimy, bylebyśmy tylko okazywali jak największe posłuszeństwo Tej, która jest Pośredniczką Wszystkich Łask nawrócenia i uświęcenia ludzi dobrej woli.

A jaka jest wola Matki Bożej odnośnie do Tradycji w Polsce? Św. Maksymilian uczy, że z całą pewnością Maryja przemawia do nas ustami naszych przełożonych. Otóż jest wolą przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, aby międzynarodowa centrala Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji została założona w Polsce. Z pewnością słyszeliście, że w ciągu ostatnich czterech lat MI wydatnie rozwinęła się na całym świecie, a zwłaszcza w Azji i we Francji. Rycerstwo Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji jest obecne w 42 krajach, a liczba członków przekroczyła sto tysięcy. W 2016 r. poprzedni przełożony generalny, bp Bernard Fellay, powierzył mi kierownictwo tego ruchu na całym świecie; obecny przełożony potwierdził teraz tę decyzję, na mnie zaś spoczywa wielka odpowiedzialność za trwanie i przede wszystkim za rozwój MI.

Przełożony generalny m.in. dlatego nakazał mi powrót do Polski, ponieważ w Warszawie można o wiele łatwiej niż na Dalekim Wschodzie zorganizować międzynarodową centralę, jednak przede wszystkim miał na względzie fakt, że kolebką MI jest właśnie Polska. To Polacy – naród wciąż o wiele bardziej katolicki i maryjny niż wiele innych narodów – powinni być dla wszystkich rycerzy na świecie przykładem zachęcającym do naśladownictwa. Katolicy w Azji, np. w Japonii wcześniej niewiele słyszeli o Porando (tak nazywa się nasz kraj po japońsku), jednak po przedstawieniu im postaci św. Maksymiliana i jego wielkiego dzieła zainteresowali się dziejami Polski, odkrywając ją jako „przedmurze chrześcijaństwa” i z wielkim podziwem patrząc na cudowne działanie Matki Najświętszej podczas całego milenium polskiej historii.

Zadanie polskich katolików wiernych Tradycji polega na tym, aby podtrzymywali polską maryjność, która dała Kościołowi tylu świętych i bohaterów. Oznacza to przede wszystkim to, że największy tradycyjny ruch maryjny powinien mieć swoje duchowe centrum w Polsce, a tak naprawdę – w sercu każdego polskiego wiernego. Matka Boża życzy sobie, żeby każdy z Was z wielką gorliwością odnowił swoją przynależność do Jej Rycerstwa i żeby głęboko kontemplował wspaniały akt poświęcenia, ułożony przez św. Maksymiliana. Przełożony generalny oczekuje, że wszyscy wierni naszych kaplic i kościołów będą gorliwymi narzędziami w rękach Niepokalanej. Jeśli rycerze gdzieś na świecie pytają, jak prowadzić apostolat, jak zdobywać dusze dla Niepokalanej, to chciałbym im pokazać jako wzorcowe nasze placówki w Polsce. Do tego jednak potrzeba Waszego zaangażowania i Waszej gorliwości.

Jakie pytanie najczęściej zadają za granicą nowi rycerze albo osoby zainteresowane MI? Otóż pytają o to, jaka jest polska maryjność, jak Polacy oddają cześć Matce Bożej. Moi Drodzy, podczas czterech lat pracy w Azji byłem szczęśliwy i dumny mogąc wyjaśniać wielu ludziom, że najważniejszą polską pieśnią narodową nie jest zadekretowany hymn państwowy, ale Bogurodzica. (Japończycy nawet śpiewają tę pieśń po polsku podczas pielgrzymek.) Również z radością tłumaczyłem katolikom w Azji, jak bogate są w Polsce wyrazy czci wobec Maryi, jak piękne mamy Godzinki, nabożeństwa majowe, pieśni maryjne… Opowiadałem o licznych słynących łaskami polskich sanktuariach maryjnych, od Kalwarii Zebrzydowskiej po Częstochowę i od Lichenia aż po Ostrą Bramę! Moi słuchacze z podziwem słuchali o polskich świętych, o postaciach braci z Niepokalanowa, zwłaszcza o bohaterze Japonii, br. Zenonie, a także o o. Wenantym Katarzyńcu etc.

Tym opowieściom, w znacznym stopniu dotyczącym przeszłości, towarzyszyło pytanie o dzień dzisiejszy: „A jak dziś wierni w Polsce czczą Niepokalaną?”. Odpowiedzią na to pytanie jest m.in. spełnienie polecenia przełożonego generalnego Bractwa w sprawie założenia centrali. W związku z tym kieruję do Was swoją stanowczą i uroczystą prośbę.

W ciągu następnych miesięcy zarówno moderator MI, ks. Dawid Wierzycki, jak i ja sam odwiedzimy wszystkie nasze placówki duszpasterskie, zapraszając rycerzy do uroczystego odnowienia aktu poświęcenia, a osoby, które nie są jeszcze Jej rycerzami, będziemy zachęcać, aby dołączyły do maryjnej armii. Oczekuję, zwłaszcza od rycerzy z długim stażem, mobilizacji pozwalającej energicznie rozwinąć maryjny apostolat polegający na rozdawaniu medalików i ulotek, pomocy w organizacji wykładów, procesji, nabożeństw różańcowych, pielgrzymek… A przede wszystkim marzę o tym, żeby każdy z Was wprowadził uroczyście Maryję do swej rodziny, do swego domu, do swej pracy i zrobił wszystko, co tylko możliwe, zwłaszcza przez swój dobry przykład, „aby ludzie lepiej Ją poznali i więcej umiłowali”.

Nasze przeoraty, szkoły, kaplice i kościoły, nasze rekolekcje, wykłady, cały nasz apostolat pisemny i internetowy – niech to wszystko otrzyma nowy impuls łask przez Pośredniczkę Wszystkich Łask, do której mamy należeć nie tylko na papierze, lecz przez rzeczywiste stanie się Jej wiernymi narzędziami – rycerzami!

Pragniemy także z pomocą gorliwych i bezinteresownych rycerzy uruchomić „wszystkie środki, byle godziwe”, aby do stóp Niepokalanej prowadzić, o ile możliwe, jak najwięcej Polaków. Jeśli rzeczywiście Polska ma być tą iskrą, od której na nowo zapłonie na świecie ogień prawdziwej wiary i świętości, to mamy teraz bardzo dużo pracy!

A czy te plany przypadkiem nie mijają się z celem Bractwa, którym jest kapłaństwo i umiłowanie Mszy świętej? Bynajmniej! Im bardziej Maryja zatriumfuje i „zwycięży wroga dusz”, tym bardziej Chrystus Król będzie uczczony, uznany i uwielbiony; tym gorliwsi będą kapłani, tym bardziej perła naszej świętej wiary – Msza św. wszech czasów – będzie doceniona.

Z całego serca błogosławię Was wszystkich i proszę o modlitwę, aby to wielkie dzieło Militia Immaculatæ rozwijało się na świecie. Przez swą gorliwość i miłość do Maryi możemy dokonać wielkich dzieł!

Cześć Niepokalanej!

Warszawa, 9 listopada 2018 r.

ks. Karol Stehlin FSSPX

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kazania, przemówienia i listy, Polska i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.