Przejdź do treści

Radom: Poświęcenie kaplicy

  • przez

Poświęcenie nowej kaplicy w Radomiu

„Kto nie chce dzielić się dobrami, z których korzysta, jest niegodny tych dóbr” – te słowa przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, napisane w odpowiedzi na motu proprio Traditionis custodes z 16 lipca 2021 r., wzbudziły nową nadzieję wśród kilkorga wiernych pochodzących z Radomia i okolic, którzy już od wielu lat w warszawskim przeoracie korzystali z posługi kapłanów Bractwa. W okolicznościowym liście ks. Dawid Pagliarani FSSPX obiecał, że kapłani i wierni Bractwa będą pomagać tym wszystkim zdezorientowanym i pogubionym duszom, które na mocy ww. dekretu papieża Franciszka utraciły możliwość uczestniczenia bądź też odprawiania Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim.

Pod koniec października 2021 r. pewni radomscy „wierni Bractwa” zostali poproszeni o reprezentowanie grupy katolików z diecezjalnego duszpasterstwa tradycji łacińskiej, która decyzją miejscowego biskupa została pozbawiona dotychczasowego miejsca celebracji Mszy św. wszech czasów i opieki duszpasterskiej. W ten oto sposób nadgorliwość radomskiego biskupa na ogłoszenie Traditionis custodes stała się początkiem apostolatu FSSPX w Radomiu.

Hojna odpowiedź wiernych ukształtowanych pod duchowym kierownictwem kapłanów Bractwa, którzy przybliżyli problemy radomskiej grupy indultowej swojemu przełożonemu, okazała się kluczowa dla powodzenia planu misyjnego. Dzięki ofiarności jednej z wiernych, która w całości pokryła koszty organizacji pierwszego wykładu oraz kilkumiesięcznego wynajmu sali, w której było możliwe odprawienie Mszy świętej, wizja radomskiej kaplicy szybko zaczęła nabierać konkretnych kształtów.

28 listopada 2021 r., w pierwszą niedzielę Adwentu, ks. Karol Stehlin FSSPX – przełożony dystryktu Europy Środkowo-Wschodniej – odprawił inauguracyjną Mszę św. oraz wygłosił okolicznościowy wykład zatytułowany Dlaczego Msza święta wszech czasów jest zwalczana? Dzięki szerokiej akcji informacyjnej wynajęta sala została całkowicie wypełniona. Wysoka frekwencja, zainteresowanie apostolatem Bractwa oraz robiąca wrażenie ofiarność, zabezpieczająca rozwój misji w postaci stałego lokum niejako wymusiły na ks. Stehlinie decyzję niezwłocznego objęcia opieką duszpasterską radomskich wiernych. Już od 12 grudnia, tj. od trzeciej niedzieli Adwentu, w każdą niedzielę i święta nakazane radomscy katolicy mogli uczestniczyć we Mszy św. Ale, co najważniejsze, oprócz coniedzielnego uczestnictwa we Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, dzięki kazaniom, katechezom i rekolekcjom głoszonym przez kapłanów Bractwa otrzymali oni również cenny skarb niezmiennej katolickiej nauki.

Przez rok działalności misji trwały prace remontowe i adaptacyjne lokalu oraz prace stolarskie przy wykonaniu ołtarza i balasek, aby dostosować te „nowoczesne katakumby” na potrzeby kultu Bożego. Dzięki hojności kilku największych fundatorów udało się również zakupić godne chwały Bożej wyposażenie kaplicy: paramenty liturgiczne, tabernakulum, krzyż, lichtarze, ornaty, nową fisharmonię etc. Wszyscy, którzy „w małych rzeczach i własnym kosztem” przyczynili się do powstania kaplicy, czerpią radość z osiągnięcia celu.

8 stycznia br. ks. Stehlin ukoronował podjęty przez radomskich wiernych trud organizacyjny i ich wielkie ofiary, poświęcając stałą kaplicę. Podziękował tym wszystkim, dzięki którym mogły powstać te, jak to określił, „luksusowe katakumby”. Pomieszczenie było wypełnione prawie po brzegi, ok. 120 wiernych z Radomia i okolic z radością i przejęciem uczestniczyło w świętych obrzędach.

Na kazaniu kaznodzieja przybliżył postać patrona kaplicy – św. Pawła od Krzyża. Jakże trafny był to wybór! Działalność misyjna tego „łowcy dusz”, założyciela Zgromadzenia Męki Pańskiej (księży pasjonistów), doskonale współgra z apostolatem Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. „Ratuj swoją duszę” – tę prawdę o najważniejszym celu człowieka na ziemi św. Paweł wielokrotnie przypominał podczas głoszenia misji parafialnych. Ks. Stehlin przywołał jego słowa: „Męka Jezusa Chrystusa to największe dzieło Bożej miłości”. Święty pasjonista ukochał krzyż, swoją mądrość nabył w szkole krzyża, ukochał Kalwarię, ukochał Mszę świętą – bezkrwawą ofiarę Syna Bożego. Msza jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, składaną na ołtarzu, a najlepiej i najpełniej wyraża ją ryt rzymski. I dlatego też w czasie tego największego kryzysu w Kościele każde miejsce, gdzie sprawuje się Mszę św. w tym tradycyjnym rycie i gdzie głosi niezmienną prawdę katolicką, jest bezpieczną przystanią dla pragnących zbawić swoją duszę.

Św. Paweł od Krzyża

„Przez Maryję do Jezusa” – dla ks. Stehlina, niestrudzonego apostoła Maryi, założyciela Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji, znanego i cenionego rekolekcjonisty, wybór św. Pawła od Krzyża jest dowodem na nieustającą opiekę i wstawiennictwo Maryi w dziele rozwoju Tradycji katolickiej. To sama Matka Boża Bolesna, która jest patronką Bractwa, objawiła się św. Pawłowi. Ubrana w czarną szatę, na piersi miała znak męki Pańskiej: białe serce, a nad nim biały krzyż; w środku serca były wypisane białymi literami łacińskie słowa JESU XPI PASSIO oraz trzy gwoździe. Najświętsza Panna wyjawiła Pawłowi, że jest ubrana na czarno na znak żałoby po śmierci Syna i prosiła go, aby utworzył zgromadzenie, którego członkowie będą odziani tak samo jak Ona i w którym będzie trwała nieustanna żałoba z powodu męki i śmierci Zbawiciela.

W radomskiej kaplicy znajdują się relikwie pierwszego stopnia św. Pawła od Krzyża; na koniec uroczystości wierni zostali nimi pobłogosławieni.


Kiedy czyta się lub ogląda relację z poświęcenia kolejnej kaplicy Bractwa, warto zadać sobie pytanie: dlaczego decyzja o powstaniu kaplicy w jednym mieście zapada tak szybko, zaś inne miejsca misyjne nie rozwijają się, pomimo wielu lat obecności księży Bractwa, pomimo wykładów i próśb o modlitwę na liście MI? „Nie liczą się słowa, ale czyny” – same deklaracje i pragnienie posiadania kaplicy nie wystarczą! Za każdą uroczystością poświęcenia kaplicy stoją bowiem konkretni ludzie i ich konkretne ofiary. W Radomiu znaleźli się sprawni organizatorzy i hojni fundatorzy, i to ich usilne starania i trudy zostały wynagrodzone przez Bożą opatrzność!

Skip to content