
Ks. Karol Stehlin FSSPX
Przełożony Dystryktu Polski
Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X
Przeorat św. Piusa X
ul. Garncarska 32
04-886 Warszawa
Kuria Metropolitalna Wrocławska
ul. Katedralna 13
50-328 Wrocław
Na stronie Archidiecezji Wrocławskiej ukazała się odpowiedź na list otwarty, który został wystosowany przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X w Polsce jako odpowiedź na komunikat metropolity wrocławskiego na temat Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Niestety, po analizie odpowiedzi, którą wystosowała Kuria Metropolitalna we Wrocławiu, znów jesteśmy zmuszeni wykazać nieprawidłowości, jakich dopuścili się urzędnicy kurialni, przekazując kapłanom i wiernym nieprawdziwe informacje, zaciemniając wydarzenia historyczne poprzez ogólnikowe i nieprecyzyjne, a zarazem charakterystyczne dla posoborowych struktur określenia.
Nasza odpowiedź nie ma na celu wyjaśnić wszystkich kwestii wyczerpująco. Chcielibyśmy wskazać na absurdalność kluczowych zarzutów, które nieustannie są powtarzane na nasz temat. Natomiast, by nasza odpowiedź miała dodatkowe umocowanie w konkretnych źródłach, na końcu podajemy listę lektur, które warto z uczciwości przeczytać przed podjęciem krytyki Bractwa.
Ogłoszenie schizmy w 1988 r.
Kuria wrocławska sugeruje, że Bractwo Kapłańskie św. Piusa X popadło w schizmę w roku 1988 i pozostawało w niej przynajmniej do 2009 roku. W obliczu tej sugestii pragniemy przypomnieć, że schizma oznacza w Kościele katolickim całkowite odrzucenie władzy papieskiej. Do schizmy nie może doprowadzić pojedynczy akt nieposłuszeństwa bez woli zerwania z Kościołem. Poza tym sam fakt święcenia biskupów bez zgody Rzymu nie wyczerpuje znamion schizmy. Usilnie pragniemy podkreślić, że powyższe opinie to nie tylko opinie Bractwa, ale i wybitnych kanonistów, którzy komentowali wielokrotnie wydarzenia z 1988 r. Oto przykłady:
- Castillo Lara, przewodniczący papieskiej Komisji ds. Autentycznej Interpretacji KPK: „Akt konsekracji biskupa bez papieskiego pozwolenia nie jest sam
w sobie aktem schizmatyckim” (La Repubblicaz 7 października 1988 r.). - Neri Capponi, profesor prawa kanonicznego na Uniwersytecie Florenckim komentował wydarzenia z 1988 r. w następujący sposób: „[Arcybiskup] musiałby zrobić coś więcej. Gdyby na przykład ustanowił własną hierarchię, byłby to akt schizmatycki” (Latin Mass Magazine, 1993 maj–czerwiec)
- Słynny niemiecki kanonista, ks. infułat prof. dr Georg May w liście z 15 grudnia 2003 r. napisał niezwykle trafną uwagę: „Nie znam żadnego wiążącego orzeczenia Stolicy Apostolskiej, zgodnie z którym FSSPX popadło w schizmę i w niej trwa. Z tego co widzę, stwierdzenie takie jest wygłaszane albo przez ignorantów, albo przez modernistów. (…) Schizma oznacza odmowę podporządkowania się papieżowi. W Bractwie nie ma o tym mowy. (…) Nieposłuszeństwo nie powoduje schizmy. Gdyby nieposłuszeństwo powodowało schizmę, to ten zarzut musiałby być postawiony przede wszystkim niemieckim biskupom”.
Tego typu wypowiedzi możemy cytować przez kilka kolejnych stron. Nie jest to jednak naszym celem. Przez te kilka przykładów chcemy pokazać, że twierdzenie autora odpowiedzi na nasz list – że „bractwo założone przez arcybiskupa powinno być uznawane za schizmatyckie” – nie jest obiektywną opinią Kościoła, ale prywatną i oszczerczą opinią kurialisty. Ponadto pragniemy przypomnieć, że schizmatykiem albo się jest albo się nie jest. Zatem stwierdzenie „powinno być uważane za schizmatyckie” jest dalekie od stwierdzenia opisującego rzeczywistą sytuację prawną w Kościele. Bractwo nie jest, ani nigdy nie było, schizmatyckie! Kto zaś uważa inaczej, prosimy, by poważne potraktował prawo kościelne i przedstawił obiektywne argumenty.
„Zdjęcie” ekskomuniki w 2009 r.
Autor odpowiedzi na nasz list przytoczył słowa Benedykta XVI, który jako warunek „zdjęcia” ekskomuniki w 2009 r. uznaje „wypowiedzi zainteresowanych, którzy zasadniczo uznali papieża i jego pasterską władzę”. Z bólem obserwujemy w tym stwierdzeniu niesprawiedliwe założenie. Ktoś, kto twierdzi, że Bractwo uznało papieża i jego władzę pasterską dopiero około roku 2009, wykazuje elementarny brak wiedzy na temat naszej misji i charakteru działalności – bądź złą wolę. Bractwo nieprzerwanie od momentu swojego założenia uznaje papieża i jego władzę pasterską. To posoborowi reformatorzy głoszący dziś synodalność kościelną poniżają urząd i władzę papieską, by osłabić autorytet wszystkich poprzednich papieży stojących na straży Prawdy. Progresywni przedstawiciele Kościoła stosują argument władzy papieskiej bardzo wybiórczo. Kiedy trzeba zerwać z tradycyjnym nauczaniem, używa się argumentu władzy papieża, której bezwzględnie trzeba być posłusznym. Ale kiedy Bractwo przypomina o nieomylności dogmatów ogłaszanych przez papieży oraz konieczności zachowania ciągłości nauczania wszystkich papieży, wtedy okazuje się, że nieomylność papieska nie musi być brana pod uwagę, a nierzadko bywa zupełnie lekceważona. Arcybiskup Lefebvre był bardzo daleki od takiego niekatolickiego, wybiórczego podejścia do urzędu Piotra, a za jego przykładem Bractwo pozostaje wierne papiestwu, a przez to Kościołowi.
Ponadto pragniemy przypomnieć w obliczu tzw. problemu doktrynalnego FSSPX, że Bractwo nigdy nie zostało oskarżone o herezję, a tym bardziej nigdy żadna herezja nie została nam udowodniona! Całe nauczanie biskupów i kapłanów Bractwa jest zupełnie zgodne z depozytem wiary katolickiej, i ani w jednej „kresce”, ani w jednej „jocie”, nie oddaliło się od autentycznego Objawienia Bożego i orzeczeń papieskich wszystkich wieków, których nie można znieść na podstawie aggiornamento, nawet w ramach soboru powszechnego.
Stan wyższej konieczności i posłuszeństwo papieżowi
Autor w odpowiedzi na nasz list oskarża nas o „fanatyczne” powoływanie się na stan wyższej konieczności w naszej pracy duszpasterskiej. Ponadto podaje, że stan wyższej konieczności działa tylko ad casum, zatem w wypadku Bractwa jest nieuzasadniony.
W tym miejscu można by wyliczać niekończącą się listę przykładów, które pokazują niszczenie katolickiej wiary i zaprzeczanie jej podstawowym prawdom na całym świecie w ramach działalności tzw. Kościoła posoborowego. Niezliczone przykłady są szeroko, a zarazem precyzyjnie omówione w liście lektur dołączonej do naszej odpowiedzi. W tym jednak miejscu pragniemy poruszyć tylko jedną kwestię – Mszy św. Gdyby proboszczowie parafii archidiecezji wrocławskiej po niedzielnej mszy zapytali swoich wiernych, np. w ramach ankiety, o definicję Mszy, to czy otrzymaliby katolicką odpowiedź? Nie! Doświadczenie kapłanów, którzy dołączyli do Bractwa z diecezji i zakonów oraz świadectwa bardzo licznej grupy wiernych, którzy z powodu kryzysu musieli opuścić swoje parafie, pokazują, że 60 lat novus ordo w parafiach wypaczyło dogmat o Mszy św. do tego stopnia, że katolicy nie wiedzą, w co wierzy Kościół. A choć można powiedzieć, że przed stu laty wiedza na temat Mszy też mogła być niewystarczająca z powodu braku należytej katechezy, to istnieje jednak podstawowa różnica. Sto lat temu każdy kapłan wiedział, czym jest Msza św., dziś już nie jest to oczywiste. Ale przede wszystkim sto lat temu w odpowiedzi na pytanie o Mszę nikt nie podałby definicji protestanckiej – dziś czynią to prawie wszyscy wierni! Jeśli zatem wierni Kościoła katolickiego rozumieją i nazywają Mszę św. tak samo jak protestanci, którzy odrzucili dogmat o Najświętszej Ofierze, to czy naprawdę ktoś, kto ma ducha Kościoła i używa rozumu, mógłby jeszcze twierdzić, że stan wyższej konieczności dla zachowania wiary katolickiej nie zachodzi powszechnie, nawet jeśli dotychczas prawo tego nie przewidywało?
Jeśli zaś chodzi o posłuszeństwo papieżowi, to pragniemy tylko pokrótce przypomnieć, na czym polega katolickie posłuszeństwo w sytuacji, gdy przełożony wymaga od nas postępowania niezgodnego z katolickim sumieniem:
- Św. Tomasz z Akwinu, najwyższy teologiczny autorytet w Kościele, stwierdza: „I tak nawet Paweł, który był podwładnym Piotra, strofował go publicznie, a powodem tego było grożące zaburzenie w sprawach wiary. I tak to rozumie glossa św. Augustyna do Listu do Galatów (Gal 2, 14): sam Piotr dał przykład przełożonym, by w wypadku zejścia z prostej drogi nie oburzali się na upomnienia podwładnych”. (ST II-II, q. 33, a. 4, ad 2).
- Jeden z najwybitniejszych teologów jezuickich Suarez pisze: „Jeśli papież nakazuje coś sprzecznego z dobrymi obyczajami, nie należy go słuchać. Jeśli robi coś wbrew oczywistej sprawiedliwości i dobru wspólnemu, wolno mu się sprzeciwić”. (zob. F. Suarez, Opera omnia, t. X, Paryż 1856, s. 321).
- Św. Robert Bellarmin stwierdza, co następuje: „Zgodne z prawem jest stawianie oporu temu, kto zatrważa dusze lub sieje zamęt w państwie, a tym bardziej, jeśli dąży do zniszczenia Kościoła. Dopuszczalne jest, jak mówię, stawianie mu oporu poprzez niewypełnianie jego poleceń i uniemożliwianie spełniania jego woli”. (zob. R. Bellarmin, Uber den Papst, Augsburg 1843, s. 403).
- W encyklice Diuturnum illudLeon XIII przypomina, że „jest jeden powód, dla którego nie można być posłusznym, a mianowicie, jeśli ktoś żąda od nas czegoś, co jest jawnie sprzeczne z prawem naturalnym lub Boskim”.
Na podstawie tych wszystkich wypowiedzi oraz wielu innych, które Kościół w swym skarbcu mądrości przechowuje, należy pamiętać, że posłuszeństwo bezwzględne, w przeciwieństwie do posłuszeństwa doskonałego czy heroicznego, nie jest wolą Kościoła. Bezwzględnego posłuszeństwa domagają się od swoich poddanych tylko tyrani, którzy rządzą strachem, siłą i fałszywą propagandą, ponieważ brak im wystarczających argumentów dla poparcia swoich decyzji. Tam, gdzie zmuszają nas do zła, czyli grzechu, tam posłusznym być nie wolno. Nie wolno ulec sile zła, strachowi i propagandzie. Nie można zatem uznawać bezkrytycznie rozporządzeń Stolicy Apostolskiej, które stoją w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła. By przekonać się, jak daleko współczesne nauczanie odeszło od prawdy i jak zatrważające jest spustoszenie świątyni Pańskiej, wystarczy przeczytać choćby krótką encyklikę Piusa XII Humani generis z 1950 r. To, co papież uważa za błąd i drogę do przepaści, po II Soborze Watykańskim stało się „prawdą” i „drogą” „Kościoła nowego adwentu”. Gdy dodamy do tego pozostałe dokumenty papieskie, a szczególnie Pascendi Dominici gregis św. Piusa X oraz Syllabus errorum Piusa IX, to nie da się zaprzeczyć, że znajdujemy się w stanie najwyższej konieczności, by powracać do czystych źródeł wiary. I nawet słowa Benedykta XVI, które zostały zawarte w liście, cytowanym przez Kurię Metropolitalną: „Kto chce być posłuszny Soborowi, musi zaakceptować wiarę wyznawaną na przestrzeni wieków i nie może odcinać korzeni, dzięki którym drzewo żyje”, nie są w stanie zmienić obiektywnego stanu rzeczy. Nie da się bowiem połączyć sprzecznych ze sobą twierdzeń w ramach syntezy nowego nauczania bez pogwałcenia czystej doktryny i zagrożenia utraty prawdziwej wiary.
Atak na jedność Kościoła
Z wielkim zażenowaniem wciąż słyszymy, że trwanie przy niezmiennej prawdzie jest atakiem na jedność Kościoła. Znamiona jedności Kościoła domagają się wspólnej podstawy – fundamentu wiary, którego stróżem i pierwszym przekazicielem jest papież. Jeśli papież, biskup bądź jakikolwiek kapłan głosi coś sprzecznego z wiarą, bądź przez język dwuznaczności nie daje jasnej wykładni czy konkretnych wskazówek, to tym samym zabija jedność w Kościele. To nie my, jako Bractwo, ale to sam Chrystus nie zgadza się na to, by wierni w Kościele postrzegali dogmaty według swego uznania. Posoborowa nauka z całym swoim zamieszaniem pojęciowym doprowadziła do tego, że prawdy wiary traktuje się wybiórczo, a Kościół został wprowadzony w „labirynt własnych interpretacji i decyzji [jego członków], gdzie zamiast jedności istnieje samowola”. Bractwo czyni to, co Kościół czynił zawsze. Jeśli Bractwo robi coś złego, to znaczy, że Kościół błądził przez prawie XX wieków. Z tego by wynikało, że dopiero teraz, gdy zdetronizowano Pana Jezusa, by na Jego miejscu umieścić człowieka i jego „uświęcone” potrzeby ziemskie, Kościół ma w końcu rację… Przecież to absurd!
Podsumowanie
Wpływ Kościoła na całą ludzkość był i wciąż jeszcze może być ogromny. Jednak ludzkość zainfekowana przez rewolucyjne hasła wolności, równości i braterstwa nie chce Kościoła, który głosi posłuszeństwo obiektywnej prawdzie i drogę do Nieba przez Krzyż. Stąd siły przeciwne Kościołowi wdarły się do jego wnętrza, co dobitnie sygnalizował już św. Pius X w encyklice Pascendi…, by zniszczyć tradycyjne nauczanie. To plan, który ma osłabić Kościół, który ma przestać „przeszkadzać” w organizacji nowego porządku świata bez Chrystusa Króla. Początkiem realnych reform anty-
-Chrystusowych były tezy wygłoszone na soborze, które w praktyce dostosowały Kościół do świata porewolucyjnego. To na soborze w ramach tezy o wolności ogłoszono wolność religijną; w ramach tezy o równości ogłoszono ekumenizm, a w ramach tezy o braterstwie ogłoszono synodalność – niestety, to właśnie się dokonało. Swąd szatana wszedł na dobre w struktury Kościoła. Niech zatem ten list i cała polemika z Arcybiskupem i Kurią Metropolitalną we Wrocławiu będą szansą do zobaczenia w obiektywnym świetle sytuacji, w jakiej żyjemy.
Zachęcamy wszystkich kapłanów i wiernych do podjęcia głębszej refleksji na temat sytuacji Kościoła poprzez sięgnięcie do zdrowego nauczania opartego na nieskażonym depozycie wiary. Każdy katolik, poznawszy prawdziwą wiarę katolicką, sam się przekona, że dzieło arcybiskupa Lefebvre’a jest dziełem opatrznościowym, które przetrwało i szczęśliwe rozwija się pomimo niekończących się ataków i oszczerstw, które nie ranią Bractwa, ale ranią Kościół katolicki.
ks. Karl Stehlin FSSPX
przełożony Dystryktu Polski
Stan wyższej konieczności
- „Ani schizmatycy ani wyklęci”
- Aby Kościół trwał. Arcybiskup Marcel Lefebvre w obronie Kościoła i papiestwa, Wyd. Te Deum 2011
- Arcybiskup Lefebvre i jego dzieło. Apologia Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, Kennedy Hall, Key4 2025
Status kanoniczny FSSPX
- Jaki jest status kanoniczny Bractwa?
- Jedność wiary z papieżem Franciszkiem a kanoniczne uznanie Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X
- Czyja postawa stanowi dziś źródło problemu: Bractwa św. Piusa X czy dzisiejszego Rzymu?
Kryzys Kościoła
- Kościół przesiąknięty modernizmem, abp Marcel Lefebvre, Wyd. Te Deum 2012
- Katechizm o kryzysie, ks. Matthias Gaudron, Wyd. Te Deum, Warszawa 2025
- Grzech przeciwko miłości, prof. Romano Amerio, ks. Karol Stehlin, Wyd. Te Deum 2024
- 100 lat modernizmu, ks. Dominique Bourmaud, Wyd. De Reggio 2024
- O Komunii na rękę, Michael Davies, Wyd. Te Deum 2024
- Liturgiczne bomby zegarowe, Michael Davies, Wyd. Te Deum 2004
- Czy nowy katechizm jest katolicki?, ks. Michel Simoulin, Wyd. Te Deum 2024
- List otwarty do zagubionych katolików, abp Marcel Lefebvre, Wyd. Te Deum 2024
- Wyższe rozumienie kryzysu papiestwa
- Nowa postać Kościoła posoborowego
- U źródła kryzysu
- Kolegializm a monarchiczny ustrój Kościoła
Błędy II Soboru Watykańskiego
- Oskarżam sobór!, abp Marcel Lefebvre, Wydawnictwo Te Deum, Warszawa 2023
- Oni Jego zdetronizowali, abp Marcel Lefebvre, Wydawnictwo Te Deum, Warszawa 2025
- II Sobór Watykański w pytaniach i odpowiedziach, ks. Jean-Michel Gleize, Wyd. Te Deum 2024
- Ren wpada do Tybru, Ralph Wiltgen, Wyd. Dębogóra 2024
Abp Marcel Lefebvre i misja FSSPX
- Abp Marcel Lefebvre. Życie, bp Bernard Tissier de Mallerais, Wyd. Te Deum 2024
- Podróż duchowa, abp Marcel Lefebvre, Wyd. Te Deum 2024
- Krótka historia mojego długiego życia, abp Marcel Lefebvre, Wyd. Te Deum 2024