Przejdź do treści

Bawaria: Tonsura i święcenia niższe w Seminarium Najświętszego Serca Pana Jezusa

Biskup de Galarreta i seminarzyści w Zaiztkofen

Na początku lutego br. w Seminarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zaitzkofen seminarzyści pierwszego roku przyjęli sutannę, drugiego roku ‒ tonsurę, trzeciego roku ‒ pierwsze święcenia niższe, a seminarzyści czwartego roku ‒ kolejne święcenia niższe.

1 lutego, w niedzielę Siedemdziesiątnicy, podczas pontyfikalnej Mszy św. odprawionej przez bp. Alfonsa de Galarreta 24 seminarzystów otrzymało święcenia niższe. Święcenia te, wobec majestatu święceń wyższych, mogą wydawać się mało znaczące, ale nie zapominajmy, że – jak często przypominał abp Lefebvre – w służbie Bogu nie ma nic małego! Według św. Tomasza z Akwinu, święcenia niższe dają już pewien udział w charakterze kapłańskim. Każde z nich oznacza zatem głębsze zanurzenie w tajemnicy boskiego Arcykapłana, co, oprócz nadania wyświęcanym nowych praw, zawsze pociąga za sobą nowe obowiązki.

Aby przybliżyć kandydatom do święceń kapłańskich wielkość urzędu, do którego aspirują, bp de Galarreta podczas kazania przedstawił im doktrynę kapłaństwa słowami czcigodnego patrona Bractwa, papieża św. Piusa X. Podobnie jak później abp Lefebvre, był on głęboko przekonany, że los Kościoła zależy od świętości jego kapłanów. Jak często mawiał ten święty papież, kapłan, któremu brakuje świętości, jest pozbawiony wszystkiego.

Co więcej, św. Pius X zawsze przywiązywał szczególną wagę do cnoty posłuszeństwa swoich kapłanów i stanowczo odrzucał szkodliwego ducha niezależności, który już wówczas był obecny wśród duchowieństwa. Bp de Galarreta przypomniał kandydatom, że ten duch jest nadal bardzo rozpowszechniony. Najszlachetniejszy przykład świętego posłuszeństwa dał nam sam Pan Jezus, który „sam się uniżył, stawszy się posłusznym aż do śmierci, a śmierci krzyżowej” (Fil 2, 8), szukając jedynie woli Ojca.

Pierwsze dwa z „siedmiu stopni do ołtarza”, na które wstąpiło dwunastu seminarzystów trzeciego roku – siedmiu Polaków, dwóch Niemców, Chorwat, Czech i Słowak – to święcenia ostiariusza i lektora. Ostiariusz jest odpowiedzialny za strzeżenie świętości domu Bożego; wraz z psalmistą musi on móc powiedzieć: „Żarliwość o dom twój pożera mnie” (Jan 2, 17; por. Ps 68, 10).

Jak trafnie wyraża to pontyfikał, ostiariusz musi otwierać nie tylko drzwi widzialnego kościoła, ale także drzwi serc na Bożą prawdę, oświecając wiernych świętym życiem. Aby godnie sprawować swoją posługę, jest zatem konieczne, aby pilnie strzegł świątyni własnej duszy i czynił ją coraz pełniej miejscem modlitwy.

Lektor jest upoważniony do czytania świętych tekstów podczas liturgii; dlatego biskup zaleca mu, aby nie tylko głosił to, co czyta, ale także aby „wierzył całym sercem i pełnił dobre uczynki”. Tak jak lektor czyta z podwyższonego miejsca, tak również – jak stwierdza pontyfikał – powinien dążyć do wyższego poziomu cnoty, tym bardziej, że tradycyjnie lektorowi powierzano nauczanie katechizmu, a tym samym wszczepianie świętej nauki Kościoła w serca poprzez słowo i przykład własnego życia. Ostatecznie musi on pójść w ślady apostołów i wszystkich tych, którzy jako pierwsi głosili boską prawdę na świecie: to wzniosłe zadanie!

Dwunastu innych kandydatów czwartego roku – czterech Niemców i czterech Polaków, Chorwat, Duńczyk, Holender i Węgier – otrzymało od biskupa święcenia egzorcysty i akolity. Egzorcysta, który w Kościele pierwszych wieków był odpowiedzialny za wypędzanie duchów nieczystych, jest zobowiązany do praktykowania heroicznej czystości w swoim życiu i mężnego przezwyciężania wszelkich wad.

Kościół upoważnia akolitę do przynoszenia wina i wody do ołtarza podczas Najświętszej Ofiary. Tak więc, podczas gdy pierwsze trzy niższe święcenia odnoszą się przede wszystkim do Mistycznego Ciała Chrystusa, to akolita, jako sługa ołtarza, w pewnym sensie antycypuje wyższe święcenia, które wprowadzają go jeszcze głębiej w tajemnicę Eucharystycznego Ciała naszego Pana.

Dziękujmy więc Bogu za te ceremonie i jednoczmy się z modlitwą Kościoła za nowo wyświęconych, aby z ich szeregów mogli kiedyś wyjść święci kapłani.

W rękach Matki Bożej: przyjęcie sutanny i tonsury w święto Matki Bożej Gromnicznej

Święto Matki Bożej Gromnicznej dla seminarzystów w Zaitzkofen jest zawsze jednym z najważniejszych dni w kalendarzu liturgicznym. Zgodnie z postanowieniami założyciela Bractwa, abp. Lefebvre’a, właśnie tego dnia odbywają się ceremonie przyjęcia sutanny i tonsury. Symbolika tajemnicy tego święta nie mogłaby być bardziej odpowiednia na tę okazję. Tak jak Najświętsza Maryja Panna na własnych rękach zaniosła Dzieciątko Jezus do świątyni, aby Je ofiarować Bogu Ojcu, tak seminarzyści pierwszego roku, prowadzeni ręką Matki Bożej, zmierzali do ołtarza, aby otrzymać suknię kapłańską z rąk bp. de Galarreta na znak pobożności i ducha poświęcenia, a seminarzyści drugiego roku uroczyście potwierdzili to poświęcenie, przyjmując tonsurę.

Uroczystości Matki Bożej Gromnicznej, z poświęceniem świec i procesją, są zdominowane przez symbolikę światła. Dlatego nasz Założyciel pragnął, aby seminarzyści, którzy w tym dniu przyjmują sutanny, poważnie zastanowili się nad faktem, że i oni są teraz powołani do dawania świadectwa „światłości prawdziwej” (Jan 1, 9) poprzez swój zewnętrzny wygląd: ta misja jest zarówno zaszczytem, ​​jak i odpowiedzialnością.

W homilii bp de Galarreta przypomniał kandydatom, że kapłan musi dawać świadectwo prawdzie poprzez swoje nauczanie i świętość życia jako „światłość świata” (Mt 5, 14). Podkreślił również maryjny charakter kapłaństwa katolickiego, bowiem kapłan, podobnie jak Matka Boża, jest powołany, żeby być w pewnym sensie „współodkupicielem”, pozwalając Chrystusowi ukształtować się w duszach – misja niemożliwa do wykonania, jeśli najpierw nie wyryje w sobie postaci Odkupiciela.

Łącznie dziewięciu seminarzystów – czterech Niemców, dwóch Polaków, dwóch Szwajcarów i Słoweniec – „złożyło starego człowieka” (Ef 4, 22) i przywdziało suknię kapłańską. Czarna sutanna duchownych symbolizuje również śmierć dla świata, która musi teraz charakteryzować przyszłych kandydatów do kapłaństwa. Biała komża natomiast oznacza „nowego człowieka, który stworzony jest według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef 4, 24).

Po dokonaniu obrzędu tonsury bp de Galarreta przyjął do stanu duchownego 10 seminarzystów – pięciu Polaków, dwóch Belgów, Austriaka, Słowaka i Słoweńca. Wersety psalmu, które kandydaci recytowali na przemian z biskupem podczas ceremonii, nawiązują do głębokiego znaczenia tego wydarzenia: „Dominus pars hereditatis meae… – Pan cząstką dziedzictwa mego i kielicha mego; Ty jesteś, który mi przywrócisz dziedzictwo moje” (Ps 15, 5).

Przystępując do stanu duchownego, kandydaci potwierdzają swoją decyzję o pozostawieniu wszystkiego i wybraniu Pana jako swojego dziedzictwa. Poprzez tonsurę zostają w pewien sposób oddzieleni od świata, aby całkowicie poświęcić się służbie Bogu i Jego Kościołowi. Odtąd należą wyłącznie do Boga i dlatego są wezwani do okazania się godnymi tej „obiektywnej świętości” poprzez osobisty przykład.

Składamy więc dzięki Najświętszej Maryi Pannie, która raczyła wprowadzić do świątyni Kościoła świętego tak wiele nowych sług i prosimy Ją o wstawiennictwo za kandydatami, aby mogli hojnie kontynuować swoją drogę do kapłaństwa.

Skip to content