
21 marca, w sobotę Sitientes, dzień przed Niedzielą Męki Pańskiej, ponad 100 wiernych, przybyłych głównie z gdyńskiego przeoratu Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny oraz z tczewskiej kaplicy pw. Teresy od Dzieciątka Jezus, wzięło udział w nabożeństwie drogi krzyżowej odprawionym przez ks. Adama Cieślę FSSPX w Kalwarii Wejherowskiej.
Kalwaria Wejherowska, zwana Kaszubską Jerozolimą, jest trzecią najstarszą fundacją tego typu w Polsce, po Kalwarii Zebrzydowskiej (1609) i Kalwarii Pakoskiej (1628). Powstała w latach 1649–1655 za sprawą ówczesnego wojewody malborskiego Jakuba Wejhera, który był właścicielem tych terenów. Podczas wojny smoleńskiej, stojąc w obliczu śmierci, Wejher złożył ślub, że jeśli przeżyje, wybuduje w swoich dobrach kościół na cześć Trójcy Przenajświętszej. W ten sposób w 1643 r. powstał kościół pw. św. Trójcy, a następnie klasztor oo. franciszkanów i kościół pw. św. Anny oraz kalwaria, którą – prócz Wejhera – ufundowali także członkowie jego rodziny oraz współpracownicy. Składa się ona z 26 kapliczek, wybudowanych na trzech wzniesieniach: Górze Oliwnej, Górze Syjon i Górze Kalwarii. Odległości pomiędzy poszczególnymi kapliczkami (łącznie 4,6 km) odpowiadają odległościom pomiędzy kolejnymi etapami drogi krzyżowej, którą nasz Boski Zbawiciel przeszedł w Jerozolimie. Cysters z Oliwy, o. Robert, na prośbę wojewody Wejhera wyruszył do Jerozolimy, żeby dokonać tam pomiarów. Przywiózł także stamtąd ziemię, która została umieszczona pod każdą kapliczką.
Kalwaria Wejherowska od ponad 350 lat jest ważnym ośrodkiem pielgrzymkowym na Kaszubach. Również katolicy Tradycji od lat przemierzali te szlaki, jednak zwyczaj ten został przerwany w 2020 r. przez restrykcje sanitarne związane z tzw. pandemią. Rok temu tradycja została wznowiona; udało ją się kontynuować również w bieżącym roku.
Podczas nabożeństwa odśpiewano tradycyjne pieśni nabożne, kierujące uwagę pątników na zbawczą mękę i śmierć naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Rozważania głoszone przez ks. Adama Cieślę pochodziły z wydanej w 1897 r. Przewodniej książeczki Nowej Kalwaryi w Piekarach autorstwa ks. Karola Nerlicha, proboszcza w Piekarach Śląskich, brata ks. Leopolda Nerlicha, który był jednym z budowniczych Kalwarii Piekarskiej. W ten sposób, łącząc Śląsk z Kaszubami, wierni mogli podziwiać bogactwo różnorodności lokalnych tożsamości, składających się na katolicką Rzeczpospolitą.
Więcej zdjęć jest dostępnych na stronie gdyńskiego przeoratu.