Przejdź do treści

Odpowiedź przełożonego generalnego na list Leona XIV

Ojcze Święty!

Najmocniej dziękuję za list, który Wasza Świątobliwość do mnie skierował; ojcowska troskliwość Waszej Świątobliwości mnie poruszyła.

Od dawna pragnąłem mieć sposobność spotkania się z Waszą Świątobliwością, aby wyrazić i okazać osobiście nasze szczere pragnienie służenia Kościołowi. Niestety, sposobność taka się nie nadarzyła.

Proszę jedynie, żeby Wasza Świątobliwość zechciał rozważyć autentyczność tej intencji, która bynajmniej nie jest pozorna. Sądzimy paradoksalnie, że w obecnym kontekście jest naszym ścisłym obowiązkiem czynić wszystko, co możliwe, żeby zszywać tunikę Chrystusową, rozdartą przez siły i naciski niezgodne z duchem autentycznie katolickim. Proszę jedynie, by Wasza Świątobliwość zechciał rozważyć autentyczność tej intencji, zanim podejmie decyzję dotyczącą Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Nie jest jeszcze za późno.

Daleka jest nam myśl o oddzieleniu się od Kościoła Rzymskiego: przeciwnie, pragniemy mu służyć z pomocą nadzwyczajnych środków, jak Matce w trudnościach, która potrzebuje szczególnej pomocy, nawet jeśli ta pomoc nie jest dla wszystkich zrozumiała. Jestem jednak pewien, że Ojciec Święty mógłby ją zrozumieć.

Stolica Apostolska dała dowody, iż umie pojmować sytuacje bardzo złożone i potrafi cierpliwie czekać.

Pozwalam sobie zatem prosić Waszą Świątobliwość, po synowsku, o poświęcenie czasu potrzebnego dla tego rozeznania.

Gdyby moje słowa okazały się niewystarczające, prosiłbym, aby Wasza Świątobliwość zechciał rozważyć dwa bardzo proste fakty. Po pierwsze, Bractwo zostało już ogłoszone schizmatyckim w roku 1988, z powodów i w okolicznościach całkowicie analogicznych do obecnych; a jednak, po tylu latach, rozmawiamy ze sobą jak ojciec z synem, a Wasza Świątobliwość ojcowsko zachęca mnie, żebym uniknął schizmy, która – teoretycznie – już zaistniała. Czyż Wasza Świątobliwość nie sądzi, że może właśnie ta postawa, której troskliwość tak cenię, jest dowodem, iż Bractwo nie jest ani schizmatyckie, ani wrogie Kościołowi?

Po drugie, przed laty Stolica Apostolska powierzyła dwóm biskupom Kościoła zadanie prowadzenia rozmów z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X: ks. bp. Witowi Huonderowi, ówczesnemu ordynariuszowi Chur, dziś już zmarłemu, oraz ks. bp. Atanazemu Schneiderowi, biskupowi pomocniczemu Astany. Obaj, po poświęceniu niezbędnego czasu, stwierdzili głęboko katolickiego ducha Bractwa i dali temu publicznie świadectwo.

Lecz przede wszystkim pozwalam sobie zwrócić się do Waszej Świątobliwości w imieniu tysięcy dusz, które odnalazły wiarę katolicką i praktykę religijną dzięki apostolatowi Bractwa. Jest to fakt, który odnotowali poprzednicy Waszej Świątobliwości. Dusze te pragną jednego: zbawić się z pomocą tego narzędzia, które Opatrzność dała im do dyspozycji. Dusze te wiele wycierpiały i są szczere. Jestem pewien, że ojcowskie serce Waszej Świątobliwości jako Najwyższego Pasterza okaże się wrażliwe na tę bardzo szczególną sytuację. Pewnego dnia wszystkie trudności między Stolicą Apostolską a Bractwem zostaną rozwiązane. Gest zrozumienia ze strony Waszej Świątobliwości, zamiast szkodzić jedności, ukazałby raczej przed światem i wszystkimi chrześcijanami troskę Waszej Świątobliwości o jedność oraz ojcowską dobroć.

Pozostawiam to życzliwemu rozważeniu Waszej Świątobliwości, ponawiając za Niego moją modlitwę.

Od dawna, jeszcze przed wyborem Waszej Świątobliwości, modlę się do świętej Rity za obecną kwestię, a w wyborze papieża augustianina dostrzegłem znak nadziei. Jestem pewien, że święta wstawi się za nami. Nigdy nie jest za późno.

Prosząc o udzielenie nam błogosławieństwa, korzystam ze sposobności, aby zapewnić Waszą Świątobliwość o moim najgłębszym oddaniu w Panu.

Écône, 30 czerwca 2026 r.

ks. Dawid Pagliarani FSSPX, przełożony generalny

Źródło

Skip to content