Przejdź do treści

List przełożonego generalnego do wiernych po ceremonii sakry biskupiej

ks. Dawid Pagliarani FSSPX, przełożony generalny Bractwa św. Piusa X

Drodzy Wierni!

W kilka dni po ceremonii z 1 lipca pragnę skierować do Was te parę słów. Przede wszystkim chciałbym Wam podziękować. Od kilku lat modliłem się do Najświętszej Maryi Panny, aby przygotowała serca na to historyczne wydarzenie. Wyznam, że byłem głęboko wzruszony widząc, jak wszyscy towarzyszyliście konsekracjom biskupim swoją modlitwą i wdzięcznością wobec Bożej opatrzności.

Tego dnia w Ecône zgromadzili się licznie wierni z całego świata, reprezentujący Was wszystkich. Sprawiło mi ogromną radość, że mogę widzieć ich tak wielu i pełnych gorliwości. Jak zapewne wiecie, podczas ceremonii rozpętała się burza: „Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki, grad i węgle ogniste. I zagrzmiał Pan z nieba, a Najwyższy swój głos wypuścił” (Ps 17, 13‒14). W tamtej chwili moja radość stała się jeszcze większa. Z jednej strony byłem uprzywilejowanym świadkiem liturgii o wyjątkowym pięknie; z drugiej ‒ miałem przed oczyma inne piękno, równie wzruszające: ogromny tłum wiernych, którzy przez całą burzę pozostali na swoich miejscach i modlili się do Matki Bożej za nowych biskupów, za Kościół i za papieża. Wśród nich znajdowały się klęczące starsze kobiety oraz młode matki z niemowlętami na rękach. Był to najpiękniejszy obraz, jakim można by przedstawić Bractwo: wierni ożywieni niewzruszoną wiarą, której nic nie jest w stanie zachwiać; dusze, dla których najświętsza ofiara Mszy jest prawdziwie centrum ich życia. Nie możecie sobie wyobrazić pocieszenia, jakiego wówczas doświadczyłem. Ta scena głęboko wryła się w moją pamięć i nigdy jej nie zapomnę.

Aż do ostatniego dnia miałem nadzieję na gest życzliwości, a przynajmniej zwykłego zrozumienia ze strony Stolicy Apostolskiej. Ale konsekracje zostały potępione, a surowość podjętych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one przede wszystkim biskupów, ale także członków Bractwa. Nawet wierni zostali nimi dotknięci. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla tych, którzy nie mają innego celu [w życiu] niż obrona prawdziwej wiary i praca nad zbawieniem dusz. Pragnę jednak, żebyście wiedzieli, iż to głębokie upokorzenie, które dotyka zwłaszcza członków Bractwa, ma w oczach Boga sens, którego nie powinniście przeoczyć.

W ostatecznym rozrachunku te konsekracje zostały dokonane dla każdego z Was, Drodzy Wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ono najbardziej ceni. Jedna dusza posiada wartość nieskończoną. Jeśli, aby zapewnić jej nauczanie prawdziwej wiary i udzielanie prawdziwych sakramentów, trzeba zapłacić cenę takiego upokorzenia, to warto, bo dusza nie zna ceny. Święto Najdroższej Krwi Pana Jezusa, ceny naszego zbawienia, przypominało nam o tym z całą mocą.

Sankcje mają dotknąć także Was, i to dość bezwzględnie. Jest to z pewnością bolesne, ale zbytnio się temu nie dziwcie. W ostateczności to sama Tradycja, którą cenimy bardziej niż wszystko, jest ekskomunikowana we wszystkich, którzy ją przyjmują jako swoją. Jest oczywiste, że przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne, bo potępiałoby to, co tkwi w samym sercu życia Kościoła.

Pośród tej nowej burzy pojawia się jednak pytanie: czego Pan Jezus oczekuje teraz od Was? To w duszy każdego z Was wiara musi pozostać nienaruszona i żywa. Jeśli Opatrzność dopuszcza taki kryzys, że nauczanie wiary w tajemniczy sposób staje się zniekształcone, to wiara musi nadal płonąć w duszach, mimo wszystkich wiatrów, które starają się ją zgasić. Jeśli zewnętrzny blask oficjalnego wyznawania wiary zanika, mała świeca, którą każdy z Was otrzymał w dniu swojego chrztu, musi palić się w Waszym sercu i duchu aż do waszego ostatniego tchnienia. To ostatecznie jedyna rzecz, która się liczy. Ten mały płomień jest pierwszą rzeczą, którą otrzymaliśmy na początku naszego chrześcijańskiego życia i jest także jedyną, którą zachowamy aż do końca.

Powierzam Was wszystkich Najświętszej Maryi Pannie, której Bractwo św. Piusa X zostało poświęcone w sposób szczególny. Niech Ona zawsze Was chroni pośród wszystkich burz i trudności, i niech zachowa ten mały płomień zapalony w Waszych duszach, gdy szaleją wiatry chcące go zgasić. Wszystkie łaski przychodzą do nas przez Jej ręce. To Jej musimy dziękować za łaskę konsekracji i to do Niej musimy się modlić, aby nowi biskupi pozostali narzędziami coraz bardziej uległymi Jej natchnieniom, i aby w tej wierności wytrwali aż do końca.

Bractwo nigdy Was nie opuści. Wasze dusze nigdy nie stracą wartości ani ceny w oczach jego kapłanów.

Niech Bóg Was błogosławi!

ks. Dawid Pagliarani FSSPX

Skip to content