Przejdź do treści

Macie do tego pełne prawo. Kazanie bp. Michała Poinsineta de Sivry

Bp Michał Poinsinet de Sivry

Najmilsi współbracia w kapłaństwie, czcigodni bracia, drogie siostry, wielce drodzy wierni!

Z wielką radością odprawiam dziś biskupią Mszę prymicyjną w tym kościele pw. św. Józefa, który jest patronem Kościoła powszechnego.

Trwamy w dziękczynieniu po konsekracjach biskupich, które nie są niczym innym, jak tylko aktem wierności wobec Kościoła świętego i Tradycji katolickiej. Wspominam zwłaszcza naszego drogiego Założyciela, Jego Ekscelencję abp. Marcelego Lefebvre’a, którego odwaga, roztropność i wiara stanowią dla nas wzór do naśladowania.

Dziękuję moim drogim współbraciom za ich obecność i kapłańską przyjaźń. Niektórzy przybyli z daleka, aby uczestniczyć w tej prymicji. Pragnę również podziękować naszym braciom, siostrom oraz wam, drodzy wierni, za ten poryw wiary i miłości, który towarzyszył nam aż do konsekracji biskupich.

Wiedzcie, że wszystkie te modlitwy i ofiary wielce nas wspomagały i ożywiają nas wielkim zapałem do pełnienia posługi biskupiej. Cieszymy się, że możemy odpowiedzieć na wasze pragnienie przyjmowania sakramentów tak, jak Kościół zawsze ich udzielał.

Kontynuujemy zatem dzieło, które święty papież Pius X wytyczył dla Kościoła świętego na początku XX wieku: Omnia instaurare in Christo – „Wszystko odnowić w Chrystusie”. Oto nasza szczególna, opatrznościowa misja, którą winniśmy kontynuować.

Konsekracje dla zachowania nienaruszonego depozytu wiary

Drodzy bracia, te konsekracje biskupie nie są ani aktem „z natury” schizmatyckim, ani też aktem „naprawdę” schizmatyckim. Te konsekracje nie są w żadnej mierze schizmatyckie. Nowi biskupi Bractwa św. Piusa X nie posiadają żadnej jurysdykcji terytorialnej.

Nie jesteśmy schizmatykami, ponieważ uznajemy, że papież Leon XIV jest rzeczywiście widzialną głową Kościoła. I modlimy się codziennie w jego intencji, i nadal będziemy modlić się w jego intencji każdego dnia podczas odprawiania Najświętszej Ofiary.

Nie jesteśmy schizmatykami, ponieważ z całego serca wierzymy we wszystkie prawdy, które Kościół nauczał, we wszystkie prawdy, które przekazał nam nasz Pan, Jezus Chrystus. I jesteśmy gotowi podpisać się pod nimi własną krwią.

Nie jesteśmy schizmatykami, ponieważ przyjmujemy, wyznajemy i udzielamy siedmiu sakramentów, które nasz Pan, Jezus Chrystus, dał nam dla naszego uświęcenia i dla osiągnięcia nieba.

Drodzy bracia, wiecie, że naszym zadaniem jest pójście do nieba. To jest nasz cel tutaj, na ziemi. Cała nasza istota – dusza i ciało – wzywa nas do nieba. Jesteśmy stworzeni dla nieba. To jest nasz obowiązek. Obowiązkiem każdego z nas jest codzienna praca nad własnym uświęceniem, nad własną świętością. To nasz obowiązek!

Lecz skoro mamy ten obowiązek, mamy także prawa: prawo do otrzymywania odpowiednich środków, abyśmy mogli osiągnąć nasz cel. Tymi środkami są: wiara, sakramenty i dyscyplina, czyli prawo Kościoła. Są to środki zwyczajne i wystarczające, dzięki którym możemy się uświęcać i stawać się świętymi.

Właśnie tymi środkami przez dwa tysiące lat posługiwała się Tradycja, apostołowie, męczennicy, wyznawcy i dziewice. Otóż my chcemy te środki zachować. Chcemy zachować wiarę apostołów. Chcemy zachować te same sakramenty. Chcemy zachować tę samą dyscyplinę.

II Sobór Watykański: sednem kryzysu jest zerwanie

Tymczasem, co wszyscy niestety dostrzegamy, od II Soboru Watykańskiego ta wiara, te sakramenty i dyscyplina zostały rozmyte i poważnie zmienione. Wskutek tego – niestety – oddalają nas one od naszego celu i nie pozwalają nam uświęcać się tak, jak członkowie Kościoła zawsze się uświęcali przez dwa tysiące lat Tradycji.

Jak wiecie, dobrze nam w Belgii znany kardynał Suenens, powiedział o soborze: „Sobór to rok 1789 w Kościele”. Innymi słowy, ten sobór jest rewolucją. To rewolucja. Iwon Congar, teolog zajmujący się przede wszystkim kwestią wolności religijnej, powiedział, że sobór to rewolucja październikowa w Kościele. Kościół dokonał swojej rewolucji październikowej poprzez II Sobór Watykański.

W rzeczy samej, gdy przeglądamy, nawet bez zagłębiania się w szczegóły, teksty soborowe, nie sposób nie dostrzec, że istotnie pozostają one w sprzeczności z niezmiennym nauczaniem Kościoła.

Na przykład Gaudium et spes – konstytucja dotycząca stosunków między Kościołem a światem; kard. Ratzinger nazwał ją „anty-Syllabusem”. Syllabus, ogłoszony w 1864 r. przez papieża Piusa IX, był katalogiem potępień błędów nowoczesności: liberalizmu, naturalizmu, rozdziału Kościoła od państwa, laicyzmu. Mówiąc, że Gaudium et spes jest anty-Syllabusem, kard. Ratzinger stwierdza zerwanie z nauczaniem Piusa IX, a przez to z całą Tradycją.

Dignitatis humanae – wolność religijna. Ten tekst soborowy naucza, że zgodnie z prawem naturalnym, z wolą Boga, państwo nie może nikomu zabronić wyznawania i manifestowania swojej wiary, jakakolwiek by ona była, swojej religii, jakakolwiek by ona była – nie tylko prywatnie, lecz również publicznie. Innymi słowy, Kościół mówi państwu, że nawet ono musi akceptować błąd we własnych strukturach.

W ten sposób kraje takie jak Włochy, Hiszpania czy Kolumbia zostały przez Rzym zmuszone do usunięcia ze swoich konstytucji określenia „katolicki”. Zażądano od głów państw katolickich, aby usunęły ze swoich konstytucji przymiotnik „katolicki”, aby zapewnić spójność z wolnością religijną. Ten tekst, Dignitatis humanae, obiektywnie stanowi zerwanie z Mirari vos Grzegorza XVI, z Libertas Leona XIII oraz z Quas primas Piusa XI. Nastąpiło zerwanie; Kościół opowiedział się za laicyzacją państw.

Mamy również Unitatis redintegratio i Nostra aetate dotyczące ekumenizmu, które nauczają, że w każdej religii, jakakolwiek by ona była, znajdują się elementy uświęcenia, które – o ile człowiek szczerze do nich podchodzi – prowadzą do zbawienia. Zatem wszystkie religie, dzięki tym elementom uświęcenia, mogą prowadzić do zbawienia. Nie można już więc potępiać fałszywych religii, skoro posiadają one elementy zbawcze. Trzeba prowadzić dialog, aby się wzajemnie ubogacać. Nie mówi się już o nawróceniu, lecz o dialogu.

Otóż ten tekst przeczy nauczaniu papieża Piusa XI wyrażonemu w encyklice Mortalium animos. Pius XI mówi dokładnie coś przeciwnego – a z nim cała Tradycja katolicka. Najnowszym przykładem tego ekumenizmu jest deklaracja papieża Franciszka w Abu Zabi o ludzkim braterstwie, w której stwierdzono, że Bóg chciał istnienia fałszywych religii.

Wreszcie Lumen gentium w rozdziale trzecim naucza, że w Kościele istnieją dwa podmioty władzy powszechnej: papież oraz zjednoczone z nim kolegium biskupów. Jednak w tym drugim przypadku papież jest jedynie primus inter pares – autorytetem moralnym. Ten tekst sprzeciwia się w oczywisty sposób konstytucji Pastor aeternus I Soboru Watykańskiego.

A skoro władza może być dzielona, dzisiaj mamy do czynienia z synodalnością, drogą synodalną, która naucza, że lud Boży jest „miejscem teologicznym”1„Miejsca teologiczne” to źródła, z którego teologowie czerpią dane dla poznania i wytłumaczenia prawd objawionych; należą do nich Pismo św. i Tradycja, a także orzeczenia soborów powszechnych i Magisterium, pisma ojców Kościoła itd. ‒ przyp. red. WTK., to znaczy, że może być w sposób stały oświecany przez Ducha Świętego i że władza winna wsłuchiwać się w ten lud Boży i być jego rzecznikiem. A ponieważ lud Boży ewoluuje w swoim myśleniu, zachowaniu i moralności, władza musi się do niego dostosowywać. W ten sposób prawda staje się czymś ewoluującym. I w ten sposób mamy niemiecką drogę synodalną, która domaga się święceń diakonatu dla kobiet, małżeństwa dla kapłanów i jest niezwykle otwarta na „małżeństwa” osób tej samej płci.

I wreszcie niedawno kard. Fernández w nocie Mater populi fidelis zbagatelizował powszechne pośrednictwo Maryi i żąda, aby Kościół nigdy więcej nie używał tytułu „Współodkupicielki”, podczas gdy papież św. Pius X na ten tytuł zezwolił, a Pius XI użył go explicite. Benedykt XV wyraźnie nauczał o współodkupieniu – a teraz każe się nam je porzucić.

Stajemy zatem, drodzy bracia, wobec dylematu sumienia, jak mówił abp Lefebvre. Kogo mamy słuchać? Czy mamy iść za tymi nowościami i tym zerwaniem, czy też mamy roztropnie trwać przy tym, w co zawsze wierzono, czego nauczano i co praktykowano w Kościele świętym? Otóż my wybieramy tę roztropność i wierność Tradycji katolickiej.

Dlaczego Bractwo nie uważa się za schizmatyckie

Niestety, jak wiecie, dekretem z 2 lipca zostaliśmy ekskomunikowani. Lecz w rzeczywistości, drodzy bracia, to nie osoby zostały ekskomunikowane – ekskomunikowana została Tradycja katolicka; zostało ekskomunikowane to, czego nauczamy. Zostaliśmy ekskomunikowani przez ludzi Kościoła, których poglądy zostałyby – i zostały – potępione przez dwa tysiące lat Tradycji.

Ponadto ta ekskomunika nie ma podstaw prawnych. Nie można lekceważyć prawa. Kodeks prawa kanonicznego z 1983 r. stanowi w kanonie 1323 § 4, że osoba, która działa w stanie konieczności, nie zaciąga kary kanonicznej. Kanon ten dodaje, że nawet jeśli stan konieczności obiektywnie nie istnieje, lecz osoba działająca wierzyła, że znajduje się w stanie konieczności, kara nie może być nałożona.

Nas zaś, drodzy bracia, jak już powiedzieliśmy, do konsekracji przynaglał stan wyższej konieczności. Czynimy to dla zbawienia naszych dusz. Dla zbawienia waszych dusz. Ponieważ pragniecie przyjmować – i słusznie, macie do tego prawo – wszystko to, co otrzymywali wasi ojcowie, wszystko to, co otrzymywali apostołowie, wyznawcy i dziewice. Macie prawo to otrzymywać. Macie do tego pełne prawo.

Oczywiście ta kara głęboko nas rani, ponieważ jesteśmy katolikami, ponieważ jesteśmy przywiązani do Ojca Świętego, do biskupów, do kapłanów. Jako dzieci Kościoła jesteśmy ugodzeni tymi sankcjami w samo serce. Lecz je znosimy. Poniesiemy je jako krzyż za Kościół święty.

Drodzy bracia, jest bardzo ważne, aby nie popadać w rozgoryczenie. Zachowajmy natomiast głęboką miłość w sercach i przede wszystkim trwajmy w pokoju. Musimy pozostać w pokoju. Prawo jest po naszej stronie. Musieliśmy podjąć bardzo poważne i nadzwyczajne kroki, ponieważ byliśmy do tego zmuszeni. Nie mieliśmy wyboru.

Niepokalana – wzór wierności w czasie próby

Drodzy bracia, prosiłem, abyśmy dziś odprawili Mszę o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, albowiem sądzę, że to Ona uosabia zwycięstwo naszego Pana, Jezusa Chrystusa, nad światem, szatanem i grzechem.

I właśnie ta tajemnica niepokalanego poczęcia powinna wzbudzać w naszych duszach niezachwianą nadzieję i wielką wewnętrzną radość. Maryja, jak wiemy, zwyciężyła grzech, ponieważ jest Niepokalana. Św. Pius X powiedział: „O Dziewico Niepokalana w swoim ciele i w swojej duszy”. Panna Maryja jest Niepokalana w duszy, ponieważ – jak wiemy – nigdy nie była obarczona grzechem pierworodnym, nie popełniła żadnego grzechu i była wolna od wszelkiej niedoskonałości.

Najświętsza Maryja Panna posiada tę pełnię przeobfitości łaski, dzięki której stanie się Pośredniczką wszelkich łask. Maryja jest święta w swoim ciele, dziewicza w swoim ciele. Jej ciało prawdziwie jest świątynią Ducha Świętego, nową Arką Przymierza, która w swoim łonie nosiła naszego Zbawiciela, Słowo Wcielone.

Maryja przez to, kim jest, i przez swoje czyny, zwyciężyła grzech. Św. Pius X dodaje, że Maryja jest dziewicza w swojej wierze, niepokalana w swojej wierze. Maryja Panna miała trudny żywot. Pomimo trudnych okoliczności, w których żyła, ani przez chwilę nie zwątpiła w Bóstwo, człowieczeństwo i królewskość swojego Syna a naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Już od zwiastowania – co wyznała jej krewna Elżbieta – uwierzyła słowom anioła. Uwierzyła, że jest niepokalanie poczęta. Uwierzyła, że Słowo jest Synem Bożym. Uwierzyła, że Jej Dziecię będzie również królem. Maryja Panna uwierzyła. Przez całe swoje życie wierzyła w Bóstwo naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

U stóp krzyża Najświętsza Maryjna Panna ani przez chwilę nie zwątpiła, że właśnie w ten sposób ma dokonać się dzieło odkupienia. Ta Jej wiara umocniła Ją i pozwoliła zachować wielki wewnętrzny pokój. Naśladujmy Najświętszą Maryję Pannę w wierze, aby ta wiara zachowała nas w wielkiej wytrwałości i w wielkim wewnętrznym pokoju, którego potrzebujemy.

Ponadto Najświętsza Maryja Panna jest niepokalana w swoim sercu, w swojej miłości – mówi św. Pius X. Maryja kochała Trójjedynego Boga. Kochała Boga Ojca, ponieważ jest Ona tak świętym i pięknym stworzeniem. Kochała Boga Ojca całym swoim sercem jako stworzenie. Kochała Boga Syna, Boga swojego Syna, jak matka. Kochała swoje Dziecię z większą doskonałością niż jakakolwiek inna matka, ponieważ nic nie hamowało miłości, jaką darzyła swoje Dziecię – prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. Kochała również Boga Ducha Świętego, ponieważ była Jego Oblubienicą. Najświętsza Maryja Panna zachowała wielką pogodę ducha dzięki swojej świętości.

Na zakończenie posłuchajmy, co św. Piotr pisze w swoim liście: „Aby za to, w czym was potwarzają jako złoczyńców, gdy przypatrzą się waszym dobrym uczynkom, chwalili Boga «w dzień nawiedzenia»”.

Najlepszą odpowiedzią, jakiej winniśmy udzielić w tym trudnym kontekście wstrząsu, jaki stanowią sankcje, będzie odpowiedź świętości naszego życia, naśladowania Najświętszej Maryi Panny. Świętość naszego życia będzie najlepszym świadectwem żywotności i prawdziwości Tradycji katolickiej. I w ten sposób, pewnego dnia, gdy Ojciec Święty zechce wszystko odnowić w Chrystusie, będziemy mogli z pokorą złożyć u jego stóp tę Tradycję, którą chcieliśmy zachować.

Ta Tradycja jest bowiem lekarstwem i odpowiedzią na współczesne zło. Zachowujemy ją więc dla Ojca Świętego. Zachowujemy ją dla Kościoła Świętego. Zachowujmy ją w naszych sercach, aby pewnego dnia stać się częścią tego zastępu wyznawców, a może i męczenników. Prośmy o tę łaskę Najświętszą Maryję Pannę Niepokalaną oraz naszego drogiego Założyciela, abp. Marcelego Lefebvre’a. Amen.

Kazanie z prymicji biskupiej bp. Michała Poinsineta de Sivry, wygłoszone 11 lipca 2026 r. w kościele pw. św. Józefa w Brukseli.

Przypisy

  • 1
    „Miejsca teologiczne” to źródła, z którego teologowie czerpią dane dla poznania i wytłumaczenia prawd objawionych; należą do nich Pismo św. i Tradycja, a także orzeczenia soborów powszechnych i Magisterium, pisma ojców Kościoła itd. ‒ przyp. red. WTK. ↩︎
Skip to content