
Wycieczka rozpoczęła się o ósmej rano w najlepszy możliwy sposób – od Mszy św. w kaplicy w Bukowcu. Po niej uczestnicy wyruszyli w drogę do Krupskiego Młyna, gdzie około dziesiątej rozpoczął się spływ.
Trasa wiodła wśród malowniczej scenerii Małej Panwi – lasów i otaczającej rzekę przyrody. Spokojny nurt, liczne zakola oraz piękne krajobrazy sprawiały, że była to nie tylko okazja do aktywnego wypoczynku, ale również do podziwiania uroków tego rejonu Śląska. Nie zabrakło przy tym dobrej atmosfery, wzajemnej pomocy i odrobiny rywalizacji między uczestnikami.
Spływ trwał około czterech godzin i choć momentami wymagał niemałego wysiłku, dostarczył wszystkim uczestnikom wielu powodów do satysfakcji. Na koniec kajakowicze dopłynęli do Młyna Thiel, gdzie przyszedł czas na odpoczynek i wspólny posiłek przy ognisku. W miłej atmosferze uczestnicy mogli porozmawiać i nabrać sił, a do grupy dołączył duszpasterz kaplicy w Bukowcu, ks. Marcin Rosa.
Młodsi ministranci, mimo kilku godzin spędzonych w kajakach, wciąż mieli w sobie dość energii, żeby uganiać się za piłką.
Sobotnia wycieczka była nie tylko okazją do aktywnego wypoczynku, ale przede wszystkim do chwalenia Pana Boga, wspólnego spędzenia czasu i zbratania się ministranckiej wspólnoty.










