
W związku z osiemsetną rocznicą śmierci św. Franciszka z Asyżu, motywem przewodnim pielgrzymki były słynne słowa Pana naszego, Jezusa Chrystusa, skierowane do Biedaczyny z Asyżu: „Franciszku, napraw mój Kościół”, które ks. Reiser przypomniał podczas kazania, zachęcając wszystkich, by potraktowali to wezwanie jako misję, która wciąż pozostaje aktualna. Mówił, że odbudowa Kościoła rozpoczyna się od nawrócenia własnego serca, od odnowienia wierności Chrystusowi oraz od tego ewangelicznego ubóstwa, które tak doskonale praktykował św. Franciszek: dobrowolnego i świadomego oderwania się od dóbr tego świata, z myślą o pełnym przywiązaniu się do dóbr niebieskich; a pielgrzymka stanowi praktyczną realizację tej wewnętrznej odnowy i dzięki niej sprawy najważniejsze w naturalny sposób znów zajmują właściwe miejsce.
Po zakończeniu Mszy św., pielgrzymi, podzieleni na trzy grupy ‒ dwie francuskojęzyczne i jedną niemieckojęzyczną, wyruszyli w drogę pod opieką licznie przybyłego duchowieństwa. Pobożne pieśni przeplatały się z modlitwą różańcową, gdy pielgrzymka wędrowała przez piękne okolice kantonu Fryburg. Panowała atmosfera skupienia, która sprzyjała przygotowaniu się do sakramentu spowiedzi, dzięki któremu wielu odzyskało pokój serca. Braterskie rozmowy dawały pątnikom tę prostą radość, która towarzyszy pielgrzymkom.

Po kilku kilometrach marszu pielgrzymi zatrzymali się na wzgórzach nad Praroman, aby w miłej atmosferze spożyć wspólny posiłek. Następnie, pomimo upału, jaki panował tego pięknego letniego dnia, wszyscy odważnie ruszyli w dalszą drogę. Przystanek w Tentlingen był chwilą odpoczynku przed pokonaniem ostatnich kilometrów do Bourguillon.
W tym roku, z powodu nałożonego na Bractwo zakazu, nie udało się, niestety, zakończyć pielgrzymki w samym sanktuarium. W związku z tym pielgrzymi zgromadzili się nieopodal celu pielgrzymki na końcową modlitwę, po czym każdy z osobna mógł udać się do Matki Bożej z Bourguillon, aby złożyć tam własne intencje i odnowić swoje zawierzenie Najświętszej Dziewicy.
Podsumowując pielgrzymkę ks. Teobald Favre FSSPX przywołał obraz św. Franciszka, który pokornie odbudowywał mały kościółek w San Damiano, nie spodziewając się, że pewnego dnia znajdzie się on we wnętrzu ogromnej bazyliki. Również skromna kapliczka w Bourguillon, dyskretnie wtulona we wzniesienia górujące nad Fryburgiem, przypomina, że dzieło wykonane wiernie i z miłością może przynieść owoce, które nieskończenie przewyższają to, co widać na pierwszy rzut oka. Każda modlitwa, każda ofiara, każdy krok ofiarowany Panu Bogu staje się w ten sposób żywym kamieniem wmurowanym w gmach Kościoła.
Podbudowani łaskami uzyskanymi tego dnia, pielgrzymi wyruszyli w dalszą drogę, pragnąc kontynuować – każdy zgodnie ze swoim powołaniem – tę wytrwałą walkę o wiarę, pod matczyną opieką Najświętszej Maryi Panny z Bourguillon.