Przejdź do treści

Virgo, sponsa, mater – wakacyjny obóz z Siostrami Pocieszycielkami Najświętszego Serca Pana Jezusa z Narni

Nocna procesja ze świecami
W pewnym momencie życia, większość ludzi zadaje sobie pytanie: „Jakie jest moje powołanie?”. Jest to niezmiernie ważna kwestia, ponieważ od właściwego rozeznania powołania zależy nie tylko nasze szczęście doczesne, ale przede wszystkim wieczne. Choć samo pytanie wydaje się proste, odpowiedź bywa czasami bardzo trudna. Wszyscy bowiem są do czegoś powołani i każdemu Pan Bóg wyznacza inną, niepowtarzalną drogę. W przypadku niewiast: dziewicy, oblubienicy, matki.

Sierpniowy obóz został zorganizowany właśnie dlatego, żeby młode dziewczęta mogły lepiej rozeznać swoje powołanie, zastanowić się, jaką drogę przygotował dla nich Pan Bóg oraz nauczyć się rozpoznawać znaki, które wskazują, że powinny nią podążać.

Radość spotkania
Podczas obozu uczestniczki miały przede wszystkim możliwość niemal nieustannego przebywania z czterema Siostrami Pocieszycielkami Najświętszego Serca Pana Jezusa: Marią Barbarą, Marią Angeliką, Marią Ignacją i Marią Maksymilianą, a także z dwiema przedpostulantkami – Ulą i Magdą. Przez cały tydzień mogły doświadczać ich miłości, dobroci, pobożności, ducha ofiary, zrozumienia i gotowości do pomocy w każdej sprawie. Siostry były wyrozumiałe, odpowiadały na wszystkie pytania – także te zupełnie niedorzeczne – i nigdy nie pozostawały obojętne na potrzeby dziewcząt.

Ksiądz Karol Stehlin FSSPX, mimo licznych obowiązków i nawału pracy, niemal codziennie znajdował czas na wygłoszenie kazania lub nauki. Jego wykłady dotyczyły między innymi powołania kobiety oraz ducha zakonu. Szczególnie mocno zabrzmiała myśl o wartości dziewictwa i konieczności poznania Bożego planu dla każdej kobiety. Ważne i doniosłe sprawy, podawane były w sposób niezwykle energiczny, a często dowcipny (nie wyłączając zabiegów dźwiękonaśladowczych), co sprzyjało skupieniu uwagi. Rady i wskazówki przełożonego mocno zapadały w pamięć i wzrastając w sercach słuchaczek będą z pewnością przynosić dobre owoce.

W duchu nieustannej modlitwy, wynagradzania i pocieszania Serca Pana Jezusa, siostry oprowadziły nas po Niepokalanowie, zabrały na piknik nad Wisłą, a także, wraz z ks. Piotrem Świerczkiem FSSPX, pokazały najpiękniejsze kościoły Warszawy. Ksiądz potrafił skupić naszą uwagę na pięknie świątyń i z ogromną pasją, a zarazem dbałością o szczegóły, odkrywał przed nami skarby ukryte w murach warszawskiej katedry, kościoła jezuitów, kościoła św. Anny czy kościoła Świętego Krzyża. Była to dla nas prawdziwa i niezapomniana lekcja obcowania z pięknem.

Dzięki opowieściom ks. Świerczka uczestniczki odkryły, jak wiele treści kryje się w obrazach, rzeźbach, detalach architektonicznych i całym wystroju świątyń i jak mało z tego wszystkiego dostrzegały do tej pory; trzeba bowiem nauczyć się odczytywania tego niezwykłego „kodu”, ukrytego w zdobieniach i detalach wnętrz, aby piękno mogło przemawiać nie tylko do umysłów, ale również do dusz. Była to lekcja, która z pewnością na długo pozostanie w pamięci, stając się inspiracją do dalszego poznawania sztuki sakralnej oraz bogactwa chrześcijańskiej kultury.

Uczestniczki obozu przy barokowej konfesji św. Wojciecha w bazylice gnieźnieńskiej
Pozostałe dni spędzone z siostrami były równie intensywne: pomoc przy różnych pracach w klasztorze, modlitwa, śpiew oraz uczestnictwo w zajęciach, podczas których można było nauczyć się różnych praktycznych, kobiecych umiejętności. Spotkanie z siostrami było kontynuowane w Poznaniu i Gnieźnie, gdzie uczestniczki obozu wzięły udział w prezentacji, ognisku, nocnej procesji nad Wartą, polowej Mszy św. oraz wspólnych zabawach matek i córek. W programie było również zwiedzanie Gniezna i spotkanie w tamtejszej kaplicy Bractwa z dziewczynkami z Małej Krucjaty Eucharystycznej i ich mamami, wizyta w Ostrowie Lednickim – kolebce chrześcijaństwa i polskiej państwowości – oraz w archikatedrze gnieźnieńskiej, aby tam przy grobie św. Wojciecha pomodlić się za Polskę. Zwiedzanie Poznania było kolejną okazją do odkrywania razem z siostrami najpiękniejszych pereł architektury chrześcijańskiej i jeszcze lepszego poznania bogactwa naszej wiary i polskiej tradycji.

Ten czas uczestniczki spędziły bardzo intensywnie, ale był on przede wszystkim pełen radości, modlitwy, rozmów i wzajemnego poznawania się; mogły choć trochę zbliżyć się do odkrycia swojej drogi życiowej, a ich wdzięczność dla sióstr i księży była tak wielka, że już teraz planują następne spotkania.

Powrót do rzeczywistości bez codziennej Mszy św., wspólnej modlitwy i łagodnego uśmiechu sióstr będzie z pewnością bardzo trudny.

Módlmy się o to, żeby Siostry Pocieszycielki Najświętszego Serca Pana Jezusa mogły zamieszkać w Polsce na stałe!

Skip to content