
Sierpniowy obóz został zorganizowany właśnie dlatego, żeby młode dziewczęta mogły lepiej rozeznać swoje powołanie, zastanowić się, jaką drogę przygotował dla nich Pan Bóg oraz nauczyć się rozpoznawać znaki, które wskazują, że powinny nią podążać.

Ksiądz Karol Stehlin FSSPX, mimo licznych obowiązków i nawału pracy, niemal codziennie znajdował czas na wygłoszenie kazania lub nauki. Jego wykłady dotyczyły między innymi powołania kobiety oraz ducha zakonu. Szczególnie mocno zabrzmiała myśl o wartości dziewictwa i konieczności poznania Bożego planu dla każdej kobiety. Ważne i doniosłe sprawy, podawane były w sposób niezwykle energiczny, a często dowcipny (nie wyłączając zabiegów dźwiękonaśladowczych), co sprzyjało skupieniu uwagi. Rady i wskazówki przełożonego mocno zapadały w pamięć i wzrastając w sercach słuchaczek będą z pewnością przynosić dobre owoce.
W duchu nieustannej modlitwy, wynagradzania i pocieszania Serca Pana Jezusa, siostry oprowadziły nas po Niepokalanowie, zabrały na piknik nad Wisłą, a także, wraz z ks. Piotrem Świerczkiem FSSPX, pokazały najpiękniejsze kościoły Warszawy. Ksiądz potrafił skupić naszą uwagę na pięknie świątyń i z ogromną pasją, a zarazem dbałością o szczegóły, odkrywał przed nami skarby ukryte w murach warszawskiej katedry, kościoła jezuitów, kościoła św. Anny czy kościoła Świętego Krzyża. Była to dla nas prawdziwa i niezapomniana lekcja obcowania z pięknem.
Dzięki opowieściom ks. Świerczka uczestniczki odkryły, jak wiele treści kryje się w obrazach, rzeźbach, detalach architektonicznych i całym wystroju świątyń i jak mało z tego wszystkiego dostrzegały do tej pory; trzeba bowiem nauczyć się odczytywania tego niezwykłego „kodu”, ukrytego w zdobieniach i detalach wnętrz, aby piękno mogło przemawiać nie tylko do umysłów, ale również do dusz. Była to lekcja, która z pewnością na długo pozostanie w pamięci, stając się inspiracją do dalszego poznawania sztuki sakralnej oraz bogactwa chrześcijańskiej kultury.

Ten czas uczestniczki spędziły bardzo intensywnie, ale był on przede wszystkim pełen radości, modlitwy, rozmów i wzajemnego poznawania się; mogły choć trochę zbliżyć się do odkrycia swojej drogi życiowej, a ich wdzięczność dla sióstr i księży była tak wielka, że już teraz planują następne spotkania.
Powrót do rzeczywistości bez codziennej Mszy św., wspólnej modlitwy i łagodnego uśmiechu sióstr będzie z pewnością bardzo trudny.
Módlmy się o to, żeby Siostry Pocieszycielki Najświętszego Serca Pana Jezusa mogły zamieszkać w Polsce na stałe!











































